Artykuły

Czym są wibratory hybrydowe?

Nowe technologie zasypują nas absolutnie zewsząd. Wciąż słyszymy o nowych telefonach, telewizorach, samochodach. Wibratory nie pozostają w tyle – również te analne.

Fun Factory to firma, która działa już przeszło od dwudziestu lat. Jest nie tylko rozpoznawalna – po prostu gwarantuje jakość. Ich zabawki może nie należą do najtańszych na rynku, ale są warte swojej ceny. Nic dziwnego, że to właśnie oni stworzyli taką technologię.

Czym jest zasilanie hybrydowe?

Wibratory hybrydowe korzystają ze standardowych baterii lub akumulatorków wielokrotnego użytku. Różnica między standardem a nową technologią polega na tym, że te akumulatory można ładować. Nie musimy ich wciąż wyjmować, kupować nowych i wymieniać. To bardzo wygodne i ekologiczne. Warto zrobić dobrze nie tylko sobie, ale i planecie! Do wielu wibratorów tego typu można dokupić zestaw hybrydowy, który pozwala na ładowanie akumulatorów bez wyciągania ich z zabawki – tak jak ładuje się gadżety bezpośrednio.

Czy zasilanie hybrydowe nie umniejsza jakości wibratora?

W żadnym wypadku. Jak wspomniałam – Fun Factory robi po prostu świetne zabawki, więc podstawowy problem z głowy. Niektórych może martwić, że wibratory na baterie nie będą utrzymywały takiej mocy jak te na ładowarkę. Często zdarza się tak, że im bliżej wyczerpania baterii, tym moc wibracji mniejsza, przez co przyjemność robi się bardziej nijaka, a satysfakcja nie jest już tak łatwa do osiągnięcia. Co mnie mile zaskoczyło – tu nie ma tego problemu. Producent gwarantuje zachowanie tej samej mocy aż do samego wyczerpania baterii.

Czy warto kupić wibrator hybrydowy?

Moim zdaniem – zdecydowanie tak! Jeśli już planujesz zakup nowego, porządnego wibratora, śmiało rozważ tę opcję. Gwarantuję, że warto czasem się szarpnąć i być podwójnie zadowolonym na dłuższy czas. Pamiętaj o zmniejszeniu kosztów przez brak wymogu dokupowania nowych akumulatorków. Poza tym, kto nie chciałby poczuć podwójnej satysfakcji? Orgazm i bycie bohaterem dla Matki Ziemi? Super sprawa!

Zainteresują Cię także:

Oceń!

Nie boję się żadnych tematów. Staram się poszerzać wiedzę i dzielić nią. Swoje ciało znam jak własną kieszeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *