<< Zabawki erotyczne
Justyna      piątek, 18.08.2017

Fun Factory Bootie - recenzja

Oceń ten artykuł
średnia:

3.67

(3 głosów)

Wejście od tyłu. Fun Factory Bootie Butt Plug

Przy zabawach analnych najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Nieudane pieszczoty mogą sprawić, że już nigdy nie będziemy chciały próbować takich zabaw… a szkoda. Zdecydowanie na wstępnie nie warto sięgać po wibratory i zaawansowane sprzęty, które odstraszają już swoim wyglądem. Niewielki i niepozorny gadżet w stylu zatyczki analnej Bootie od Fun Factory, to zdecydowanie coś, co każdy początkujący (i nie tylko) wielbiciel gier analnych powinien mieć w swojej nocnej szafce.

Niewiniątko…

W zabawkach analnych zawsze odstraszały mnie rozmiary. Wiem, że to nie tylko moje obawy, bo każda początkująca w temacie dziewczyna zwyczajnie boi się bólu. Na myśl o wibratorze i pupie robi nam się zwyczajnie słabo. Sięgając po Bootie miałam na koncie już przygody z seksem analnym, ale myślę, że ten gadżet sprawdzi się u każdej osoby, która jest otwarta na nowe doznania, nawet przy zerowym doświadczeniu.

Przede wszystkim Bootie sprawia wrażenie prawdziwego niewiniątka. Ma raptem nieco ponad 7 centymetrów długości i 2 centymetry średnicy. Początkowo zaniepokoił mnie nieco fakt, że nie jest zbyt elastyczny. Myślałam, że tego typu zatyczka, wykonana z silikonu, będzie miękka. Muszę przyznać, że Bootie jest bardzo miły w dotyku i gładziutki, ale raczej „sztywny”. Okazało się jednak, że mimo to bardzo łatwo i bezboleśnie można go wprowadzić tam, gdzie powinien się znajdować. Byłam zaskoczona także jego kształtem, bo dotąd spotykałam się tylko ze stożkowymi korkami analnymi. Producent najwyraźniej dogłębnie zbadał sprawę i znalazł kształt, który naprawdę „robi dobrze”. Zakładam, że u mężczyzn trafia dokładnie w prostatę. W co trafił u mnie? Nie wiem, ale to musiały być okolice punktu „G”.

Pierwszy raz z Bootie

Z zabawkami analnymi jest jeden problem: trudno jest zacząć. Jak już się rozkręcimy, nie ma żadnych barier, ani w ciele ani w głowie. Wydaje mi się, że każda kobieta jest inna, ale pod tym względem wszystkie potrzebujemy maksimum czasu i minimum presji. Kluczem do sukcesu jest podchodzenie do takich gadżetów na luzie. Bootie wymaga więc trochę cierpliwości, ale, wierzcie mi, nie ma co się spieszyć…

Przede wszystkim trzeba zaopatrzyć się w lubrykant, bez tego ani rusz w przypadku jazdy „od tyłu”. Obawiałam się trochę, że dziwny kształt Bootiego utrudni jego wprowadzenie, ale wystarczyło trochę poślizgu i pieszczot, by szybko znalazł swoje miejsce. Początkowo zakładałam, że Bootie potowarzyszy mi przy grze wstępnej, ale ostatecznie został z nami, a dokładniej – we mnie, do końca. Efekt? Naprawdę mocne pobudzenie i silny orgazm. Przyznam, że było to na tyle miłe uczucie, że nawet po wszystkim nie miałam ochoty od razu do odkładać. To naprawdę przyjemna i bardzo dyskretna zabawka. Czytając opinie o Bootie natknęłam się na osoby, które potrafią chodzić z nim kilka godzin. Teraz mnie to w ogóle nie dziwi…

Bootie jest bardzo wygodny. Czułam go szczególnie przy zmianach pozycji, ale nie był to w żadnym wypadku ból, ale przyjemne uczucie „pełności” i napięcia. W moim przypadku świetnie sprawdził się przy pozycji „na pieska” i „na jeźdźca”, choć nie mogę powiedzieć, przy innych pozycjach też spisywał się na medal.

Minusy?

Czy Bootie ma jakieś minusy? Tak, uzależnia! Wydaje mi się, że równie dobrze spisze się u mężczyzn, którzy są otwarci na takie wrażenia. Mimo iż po całej zabawie mój osobisty Bootie został dokładnie wymyty, trudno mi sobie wyobrazić, że dzielę go z partnerem. Myślę jednak o zamówieniu drugiego i eksperymencie, który powinien spodobać się nawet najbardziej sceptycznemu mężczyźnie. Dla heteroseksualnych panów, którzy mają opory przed zabawami analnymi, taki niewinny, czarny gadżet może byc pierwszym krokiem w stronę stymulacji tych okolic. Podobno wystarczy raz poczuć co to znaczy stymulacja prostaty, by na zawsze zmienić zdanie o orgazmie…

Być może pewną wadą dla niektórych jest rozmiar, bo obecnie Bootie dostępny jest tylko w rozmiarze „s”. Ja uważam rozmiar za idealny, ale być może w przypadku bardzo doświadczonych osób stymulacja byłaby za słaba, choć mnie trudno sobie wyobrazić, że Bootie może na kogoś nie działać. Na mnie działał dokładnie tam, gdzie powinien.

Czytany 704 razy

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi:

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież