<< Zabawki erotyczne
Neon      piątek, 21.07.2017

We-vibe Rave - test

Oceń ten artykuł
średnia:

3.43

(7 głosów)

Jeśli marzysz o mocnych doznaniach, długich chwilach przyjemności, pozytywnych wibracjach i wspaniałym orgazmie - przedstawiamy Rave od We-vibe, który spełnia marzenia niegrzecznych dziewczynek.

 

Poznaj go.

Rave to istny grzesznik, staje na wysokości zadania nawet najbardziej wymagającej kobiety. Dzięki 10 różnym trybom wibracji, specjalnemu zakrzywieniu trafia do najwrażliwszych miejsc. Naprawdę wygląda niewinnie ale kiedy go wypróbowałam przekonałam się na ile go stać. Trzeba przyznać, że We-vibe udało się stworzyć gadżet, który nie tylko świetnie radzi sobie z zadowalaniem od wewnątrz ale i od zewnątrz - na niskich obrotach potrafi pobudzić każdy zmysł. Z nim do orgazmu już krótka droga. Polecam zapoznać się z każdym trybem (bardzo dogłębnie ;)) bo tylko wtedy zobaczysz, który będzie dla ciebie odpowiedni i który zaprowadzi cię tam, gdzie chcesz dojść. Jestem z grupy kobiet, którym dojście na szczyt idzie dość opornie. Pomocna rada? Jeśli tobie również nie przychodzi to z łatwością, wykorzystaj pomocną dłoń – kiedy Rave pieści cię od środka ty zajmij się łechtaczką od zewnątrz, efekt? Naprawdę konkretny orgazm! Daj mu szansę a na pewno się nie zawiedziesz.

1

Poznaj jego tryby.

Poniżej znajdziecie wszystkie tryby, jakie oferuje wam Rave: może się droczyć, nauczyć kroków cza-czy albo sprawić, że twoje bicie serca będzie dużo szybsze niż jego. ;) A jak trzeba to i narzuci odpowiednie tempo. Ale to nie wszystkie jego możliwości...

Do zalet należy na pewno jego moc - nie próbuj będąc w pozycji stojącej, naprawdę powala na kolana - sprawdzone. :p

 2

Zawsze gotowy do działania.

Długość ładowania (i nie tylko ładowania;) ) jest zadowalająca. Bo czym jest jego 90 minutowa niedyspozycja w porównaniu z dwugodzinną zabawą na pełnych obrotach? Sposób ładowania jest bardzo prosty, można podłączyć go pod komputer lub laptopa przez port USB.

Wady?

Dla jednych wadą może być, że jest dość twardy i nie elastyczny. Jednak największą wadą Rave'a, że nie pójdzie z tobą pod prysznic - bo nie jest wodoodporny.  Ponadto nie sprawdzi się też przy penetracji analnej. 

Aplikacja We-connect.

Ta aplikacja została stworzona  z myślą o użytkownikach gadżetów  jakie oferuje We-vibe. O co chodzi? To bardzo proste! Instalujesz aplikację na telefonie i łączysz w parę z gadżetem. Zaproś partnera, dzięki sparowaniu z jego telefonem będzie miał możliwość przesyłania ci pozytywnych wibracji gdziekolwiek jesteście. Kiedy on jest na spotkaniu z kolegami, w pracy po godzinach albo stoi w korku – a ty możesz się cieszyć przyjemnością, którą ci przesyła. ;) Testowałam aplikację wraz z moim mężczyzną i przyznam, że to całkiem podniecające. Kiedy on jest daleko, ale wiem że ma w wyobraźni to co wyprawia ze mną za sprawą aplikacji. Ponadto znajdziesz tam dodatkowe tryby, które możesz dowolnie modyfikować.

3

Taki jest właśnie Rave. Prosty w obsłudze i stworzony żebyś zawsze w rytm wibracji dochodziła na szczyt. 

 

IMG 0106

Paulina G.

Czytany 377 razy

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi:

Komentarze   

0 #1 teneniel 2017-07-31 18:22
Osobiście do wad dodałabym dwie rzeczy, chociaż właściwie to jedną rozłożoną na dwa:

1) aplikacja We Connect - swego czasu była wielka afera z aplikacją, ponoć rozeszło się o zbierane przez firmę dane, więcej opisała na swoim blogu Piph z Hey Epiphora - link: https://heyepiphora.com/2017/03/so-about-that-we-vibe-lawsuit/
2) aplikacja jest tylko i wyłącznie na iOS oraz Android. Reszty systemów producent nieznaju a szkoda, bo ja ani za iOS ani za Andkiem nie przepadam, już nie mówiąc o ich nagminnym zamulactwie.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież