<< Zabawki erotyczne
Justyna      sobota, 30.07.2016

Fun Factory G5 Patchy Paul - test

Oceń ten artykuł
średnia:

4

(2 głosów)

Niech cię nie zmylą te słodkie kolory i urocze oczka. Wibrator Fun Factory G5 Patchy Paul to prawdziwa bestia, a nie niewinny robaczek!

Na pierwszy rzut oka

Wibrator Fun Factory o wdzięcznym imieniu Paul kształtem nawiązuje nieco do tego typu gadżetów w stylu retro. Wykonany został z grubego, porządnego silikonu medycznego, który nie powoduje żadnych negatywnych interakcji z ciałem. Po dotknięciu jego powierzchni uderzyła mnie jej szorstkość, którą jednak niweluje użycie lubrykantu. Z pewnością jest to produkt dla kobiet lubiących intensywne doznania. Przeznaczony został do stymulacji pochwy i w tej roli sprawdza się znakomicie. Przyrząd ten nie może być używany do pieszczot analnych. Ma do tego celu niezbyt odpowiedni kształt, pozbawiony stosownych wypustek, które zabezpieczałyby przed zbyt głębokim wsunięciem się do odbytu.

Jego rączka uzupełniona jest o wygodną pętelkę, nazwaną Loop of love. To praktyczne rozwiązanie kwestii mokrego, wyślizgującego się z rąk wibratora. Całkowita długość urządzenia to 23 centymetry, natomiast jego średnica w najszerszym miejscu to nieco ponad 4 centymetry. To całkiem sporo. Jest to jeden z tych gadżetów erotycznych, które nie wyglądają całkiem słodko i niewinnie, pomimo neonowych kolorów w jakich występuje. Jednoznaczny kształt z lekko zakrzywioną końcówką jest nie do pomylenia.

 

Dogłębna analiza

Trybów pracy wibratora Fun Factory jest aż dwanaście. Od razu zaznaczę, że tryby te są bardzo intensywne. Na tyle mocne, że w większości przypadków nie będą się one nadawały do stymulowania łechtaczki. To miejsce jest zbyt delikatne i mało subtelne wibracje mogą wręcz spowodować nieprzyjemne odczucia. Co innego wagina. Mam wrażenie, że zarówno kształt, jak i sposób działania Patchy Paula G5 został dopasowany idealnie do pobudzania punktu G. Wychodzi mu to idealnie i jest gwarancją szybkiego i intensywnego orgazmu. Jego wibracje obejmują całą powierzchnię, a nie tylko końcówkę. Dzięki temu ten masażer działa wspaniale i doprowadzi do szczytowania każdą kobietę, nawet taką, która normalnie ma z tym problemy.

Producent chwali się, że silnik zastosowany w Patchy Paul G5 jest aż o 25% mocniejszy niż we wcześniejszych modelach tej marki. To naprawdę jest odczuwalne. Do tego stopnia, że orgazm można osiągnąć bardzo szybko. Sama to przetestowałam i jako osoba dość mało wrażliwa na działanie tego typu urządzenia, musiałam przyznać Fun Factory rację – to działa. Do tego działa naprawdę szybko. Bardzo szybko. Osiągnięcie orgazmu w czasie poniżej jednej minuty przestanie być bajką rodem z filmów pornograficznych.

 

Trochę informacji technicznych

Panel sterowania został w tym modelu udoskonalony dzięki zastosowaniu szybkiego przycisku FUN. Przyciski wykonane są z materiału, który nie powoduje ślizgania się po nich palców. Dodatkowo wibrator jest wyposażony w blokadę panelu sterowania, co jest praktycznym rozwiązaniem. Ładuje się go dzięki magnetycznej ładowarce w systemie CLICK’N’CHARGE. Dwanaście trybów pracy urządzenia dotyczy sześciu poziomów wibracji i sześciu trybów stymulacji, dzięki czemu twój Patchy Paul G5 może stać się w pełni osobistym wibratorem i dostosować się do twoich preferencji. Jest on całkowicie wodoodporny i bez obaw używać go możesz w wannie.

Do zakupu w komplecie otrzymasz instrukcję obsługi oraz ładowarkę USB. Co ważne, pasuje ona do wszystkich zabawek Fun Factory ładowanych w systemie CLICK’N’CHARGE. Poziom naładowania urządzenia poznasz po ilości świecących się diod. Łączny czas pracy po pełnym naładowaniu to trzy godziny na umiarkowanych ustawieniach, ale gwarantuję ci, że nie będziesz musiała bawić się nim aż tak długo, by odkryć niesamowitą przyjemność z niego płynącą. Przeciętny czas ładowania wynosi około pięciu godzin.

Zaręczam ci, że ten sympatyczny przyjaciel na stałe zagości w twojej sypialni. Przeznaczony jest do zabaw solo, ale nic nie stoi na przeszkodzie byś jego możliwości przedstawiła także swojemu partnerowi. Miłej zabawy!

 

Media

Czytany 837 razy

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi:

Artykuły powiązane

Uwikłani. Na zawsze - recenzja

Jak czyścić zabawki erotyczne?

Orgazmo Vlad / Easy Love Viola - test

Toy Joy The Throbber - test

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież