fbpx
Artykuły

Seks w plenerze – wszystko co musisz wiedzieć

Jeżeli dotychczas seks w plenerze kojarzył ci się tylko i wyłącznie z miłosnymi scenami rodem z filmów kostiumowych, to najwyższa pora to zmienić. Zabawy pod chmurką mogą przynieść wiele przyjemności i na nowo obudzić namiętność w twoim związku. Kluczem jest odpowiednie rozpoznanie terenu i dobre przygotowanie. Zaczynamy!

Klimat

Niemalże naturalnymi porami roku do plenerowych eksperymentów, są wiosna i lato. No chyba, że znajdujesz się obecnie na egzotycznych wakacjach, ale takie sytuacje nadal podpinamy pod sprzyjającą aurę. Nie ma nic mniej przyjemnego, niż przeziębienie po zrzuceniu z siebie zbędnych ciuchów. Pogoda jest bardzo ważna, bo namiętne pocałunki w deszczu dobrze prezentują się jedynie na filmach. W rzeczywistości to przyjemnie grzejące słońce w dużej mierze podgrzewa atmosferę.

Możesz zorganizować romantyczny piknik, ze świecami, winem i owocami, po którym kochać się będziecie długo i namiętnie albo zdecydować się na szybki numerek w krzakach. Ważne, żebyście oboje chcieli tego samego.

 

Miejsce

Miejsce jest w zasadzie dowolne. Świetnie nada się do tego las, plaża, jezioro, góry, o ile tylko będzie dobrze dobrane do miłosnych ekscesów. Dobrze, to znaczy bezpiecznie. Ataku dzikich drapieżników w Polsce raczej bym się nie spodziewała. Bardziej istotny jest komfort psychiczny i fizyczny. Jeżeli nie jesteś doggersem, raczej nie chciałabyś zostać nakryta w dwuznacznej sytuacji przez zabłąkanego Czerwonego Kapturka albo wycieczkę harcerzy. Brak pośpiechu sprzyja namiętności. Docenią go zwłaszcza nieco mniej śmiałe osoby. Jeśli jednak lubisz być podglądana albo uwielbiasz dreszczyk adrenaliny, możecie to robić nawet na ławce w parku. Pamiętajcie jednak, że publiczny seks jest w Polsce wykroczeniem. Rzadko zgłaszanym, ale jednak ryzyko otrzymania mandatu istnieje. Ponieważ seks na łonie natury najczęściej odbywa się w godzinach wieczornych i nocnych, nie zapuszczajcie się w podejrzane rejony. Nigdy nie wiadomo, kto czai się w ciemności. Jeżeli las, to polecam liściasty. Oblepione żywicą dłonie nie są szczególnie przyjemne, a i z ubrań ta substancja schodzi wyjątkowo opornie. Po co psuć sobie humor.

Niezbędne wyposażenie

Co zabrać na tego typu wyprawę? Oczywiście poza pozytywnym nastawieniem przyda się jeszcze wygodny kocyk. Ostatecznie może być również większa bluza/kurtka lub nawet drzewo na miejscu, ale to polecam osobom o lepszej kondycji. Porządne pościelenie powierzchni pod nagimi pośladkami twoimi lub twojego partnera, może ograniczyć nieprzyjemności związane z szyszkami, piaskiem lub mrówkami w strategicznych miejscach. Tak, tak, to dość bolesne doświadczenie. W plenerze krucho jest z higieną, nie ma możliwości umycia się po wszystkim. A ponieważ sperma w różnych punktach ciała nie jest koniecznie fajna już po zbliżeniu, zabierz ze sobą chusteczki do higieny intymnej. Dzięki nim szybko się ogarniesz. Przyda się również zapas prezerwatyw i lubrykantu wożonych na wszelki wypadek w samochodowej skrytce.

I chyba nie muszę podkreślać, że nie zostawiamy jakichkolwiek śladów naszej obecności na łonie natury. Dlatego „ten papieros tuż po i ten szampan tuż przed” są wskazane, jeżeli nie ucierpi na tym środowisko. Być może nie będziesz jedyną amatorką seksu w plenerze w tej okolicy? Już nie mówiąc o absolutnym obowiązku uprzątnięcia zużytych prezerwatyw.

 

Pozycje

Pozycje dobierzcie do okoliczności. Jeżeli dysponujecie ławką, wypróbujcie taką, gdzie on siedzi normalnie, a ty jesteś na nim, zwrócona do niego twarzą lub nie. Możecie spróbować zrobić to na stojąco, korzystając z oparcia odpowiedniego drzewa. Wystarczy, że oprzesz się o pień i wypniesz pośladki. Twój mężczyzna z pewnością będzie już wiedział, co ma zrobić. Inną odmianą pozycji na stojąco, będzie seks w wodzie. Nie dość, że możecie spróbować dokonać tych miłosnych uniesień całkiem publicznie (wszak w jeziorze czy morzu niewiele widać), to dodatkowo wyporność wody pozwoli wam na spróbowanie nowych pozycji. Eksperymentuj! Najprościej jest opleść jego biodra nogami. Jeżeli woda sięga klatki piersiowej partnera, z boku wyglądać będziecie jak zwyczajna, całująca się para. O seksie w wodzie obszerniej pisaliśmy w artykule Seks w wodzie – wszystko co musisz wiedzieć.

 

W samochodzie standardowych rozmiarów, najlepiej sprawdzi się seks na jeźdźca na tylnym siedzeniu. Jeżeli na miejsce swojej miłosnej schadzki wybierzecie plażę, pozwól mu bardziej o ciebie zadbać. Piasek we wszystkich otworach ciała nie jest szczególnie przyjemny, dlatego zaproponuj, żeby to on usiadł po turecku na ziemi. Ty natomiast usiądź na nim, twarzą w jego stronę i obejmij swoimi udami jego biodra. Wówczas to właśnie ty decydujesz o tempie i rytmie seksu.

Seks w lesie czy na plaży nie jest idealną propozycją na wasze pierwsze zbliżenie. Lepiej z tym zaczekać do momentu, gdy poznacie się już nieco lepiej i obdarzycie siebie zaufaniem. Wówczas może to być naprawdę podniecające wydarzenie. Może się okazać, że spodoba się wam na tyle, że w trakcie nudnych podróży samochodem skręcicie na chwilę w leśną ścieżkę.

Zainteresują Cię także:

Oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *