Artykuły

Seks na plaży – porady

Seks w plenerze jest bardzo ciekawym elementem, który urozmaica pożycie. Warto spróbować, szczególnie latem, gdy wieczory i noce są ciepłe, krew w nas buzuje i wszystko wydaje się bardziej zmysłowe.

Odpowiednie miejsce

Seks na plaży nie należy do tych, które przypadają w stu procentach spontanicznie, jak to bywa na filmach. A jeśli komuś się zdarzy, to zazwyczaj potem tego żałuje. Pierwszym, o co należy zadbać, jest dobór miejsca. Najlepiej takiego, które będzie wolne od oczu gapiów. W mniej uczęszczanej części, może w takiej, która zakryta jest drzewami czy kamieniami. Ważne, by nikt wam nie przeszkadzał. Seks w plenerze jest zbyt fajny, by zrazić się do niego błyskawicznie przez przypadkowe spotkanie z kimś niepożądanym.

Przygotowania

Miejsce na oku już jest. Teraz czas na całą resztę. Warto przygotować się psychicznie. Wprawdzie będziecie z daleka od cudzych oczu, ale niektórych nadal krępuje rozbieranie się w miejscach publicznych. Osobiście polecam terapię szokową. Plaże nudystów są świetne, nie tylko dlatego, że pisał o nich Zbigniew Wodecki. Pozwalają ją otworzyć, odkryć swoje ciało na nowo, nakręcić się na nowe doznania. Oczywiście możesz zacząć od opalania się nago w samotności, tylko myśląc o seksie na plaży. Podejdź do tego z rozwagą, przeczytaj najpierw ten artykuł:

Jak opalać się nago?

Jeśli jest w tobie więcej śmiałości, leć na plażę nudystów! To pozwoli „zaprzyjaźnić” się z plażą i myślami, wszystkiego cię nauczy. Jeśli chcesz udać się na plażę nudystów, nie musisz jechać nigdzie daleko. W Polsce również ich nie brakuje. Nie wiesz, gdzie iść, poza Chałupami? Zajrzyj tutaj, wszystkiego się dowiesz:

Plaże nudystów w Polsce

Ręcznik(i)

Seks na plaży nie odbywa się na piasku. To zbyt nieprzyjemne. Piasek wchodzi absolutnie wszędzie, drapie i gryzie jak diabli – nie warto nawet próbować. Co innego na ręczniku. Kawałek materiału ochroni was przed nieprzyjemnymi otarciami. Będziecie się też mogli wytrzeć po kąpieli w morzu nago, jeśli jednak uprzecie się, że chcecie mieć coś z filmowych doświadczeń.

Odpowiednia pora

Na seks w plenerze każda pora jest dobra. Ale tylko w miejscach, gdzie nie ma tłumów. Pomijając fakt, że uprawianie seksu w plenerze nie jest do końca legalne – w nocy unikniecie ludzi. Trudno byłoby robić to w środku sezonu, w samo południe, w najładniejszym miejscu sopockiej plaży. Trochę cierpliwości nikomu nie zaszkodzi, warto zaczekać do zmroku. Wcześniej możecie razem obejrzeć zachód słońca, potem przyglądać się księżycowi. Zrobi się nie tylko namiętnie, ale i wyjątkowo romantycznie.

Odpowiednie ubranie

Seks na plaży – tylko w stroju kąpielowym. I to faktycznie wydaje się właściwe. Często jednak może być utrudnieniem. W strojach nie chodzimy przecież przez cały wypad nad morze, czasem mamy na sobie zwykłe ubrania. Liczy się też wygoda. Zarówno noszenia, jak i zdejmowania. Skomplikowane węzły ze sznureczków w damskich bikini może doprowadzić do nerwicy każdego faceta, pamiętaj. Kierujcie się swobodą. Ty lubisz zwiewne sukienki, a on ma krótkie spodenki i koszulkę? I wystarczy!

Kąpiel po wszystkim

Może i brzmi to głupio, ale naprawdę przynosi ulgę. Oczywiście nie mówię tu o zastąpieniu prysznica przez morską / oceaniczną wodę, bo to nie to samo. Przyjemne orzeźwienie na pewno dobrze wam zrobi, poprawi sytuację i zapewni dyskrecję w trakcie wracania do domu. To może się już obejść bez romantycznego wpatrywania się w księżyc. Ogarnijcie się i zastanówcie, jak szybko chcecie powtórzyć seks na plaży. Byle dobrze wykorzystać urlop!

Zainteresują Cię także:

Oceń!

Nie boję się żadnych tematów. Staram się poszerzać wiedzę i dzielić nią. Swoje ciało znam jak własną kieszeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *