Artykuły

Czy orgazm analny istnieje?

Seks analny to tabu, wokół którego narosło wiele mitów. Jeden z nich dotyczy orgazmu analnego. Czy orgazm analny naprawdę istnieje? Czy taki orgazm może boleć? Czy aby go osiągnąć konieczna jest penetracja?

Ooooo tak!

Wiele osób uważa, że orgazm analny nie istnieje. W końcu orgazm daje nam łechtaczka i punkt G. A pupa? Przecież tam nie ma strefy erogennej! Czyżby? Takie opinie wygłaszają zwykle osoby, które na seks analny nigdy się nie zdecydowały lub mają złe doświadczenia. Nasze strefy erogenne to miejsca, w których jest szczególnie gęsta sieć naczyń krwionośnych i zakończeń nerwowych. Orgazm i rozkosz odczuwamy, gdy nasza krew płynie szybciej, a nerwy są stymulowane poprzez dotyk. Odbyt jest bardzo wrażliwą częścią ciała, która jest silnie unerwiona i ukrwiona. Wystarczy chwila, by poczuć przyjemne mrowienie i rozluźnienie. Od tego przyjemnego stanu do orgazmu jest już bardzo blisko. Czy zatem orgazm analny istnieje? Jak najbardziej tak!

Czy to może boleć?

Warto od razu dodać, że orgazm orgazmowi nierówny. Doskonale wiemy, że inaczej „odczuwamy” orgazm łechtaczkowy i pochwowy. Orgazm analny przypomina zwykle ten drugi – to głębokie, bardzo silne i rozlewające się po ciele odczucie rozkoszy. Wiele kobiet porównuje go z czymś zupełnie obezwładniającym, na granicy omdlenia.

Sam seks analny może być bolesny, szczególnie, gdy dopiero rozpoczynamy przygodę z takimi pieszczotami. Gdy osiągniemy odpowiedni poziom nawilżenia i podniecenia, nie powinnyśmy odczuwać dyskomfortu. Co prawda niektóre kobiety mówią, że ich orgazm jest związany z odczuwaniem bólu, to trzeba rozgraniczyć to, co jest przyjemnym i pożądanym bólem od tego, który wymaga przerwania całej akcji. Jeśli ból jest nieprzyjemny, silny, trzeba szybko przerwać stosunek. Czasem skutecznym sposobem jest nieco więcej lubrykantu, więcej pieszczot i zmiana pozycji.

Powoli aż do… orgazmu

Czy osiągnięcie orgazmu analnego możliwe jest tylko przy penetracji? Cóż, nie ma tutaj reguły. Są kobiety, dla których już samo drażnienie palcem jest totalną rozkoszą, chociaż niewiele w ten sposób osiągnie orgazm. Część pań nie potrzebuje pełnej penetracji –  wystarczy tylko główka penisa, która stymuluje odbyt, by doznały totalnej rozkoszy. Są jednak i takie kobiety, które potrzebują pełnej, mocnej penetracji, by odczuć głębię orgazmu.

Jeśli lubisz seks analny, ale nie możesz dojść do szczytu… pomóż sobie dodatkowymi pieszczotami. Podwójna penetracja? Dildo może być bardzo użytecznym gadżetem, dzięki któremu możemy równocześnie stymulować punkt G. Bardzo przyjemne jest również równoczesne stymulowanie odbytu i łechtaczki – dojście na szczyt gwarantowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *