Artykuły

Asfiksjofilia, czyli podduszenie podczas seksu

Każdy ma jakiegoś bzika. Niektórym podoba się podduszanie lub bycie podduszanym. Na czym to wszystko właściwie polega i czemu nie należy się tego bać?

Czym jest asfiksjofilia?

Asfiksjofilia to odczuwanie przyjemności w trakcie przyduszania lub bycia przyduszanym. Spokojnie. Przez seksuologów nie jest uznawana za zaburzenie preferencji seksualnej, o ile w trakcie takich zabaw nie zagrażamy zdrowiu lub życiu swojemu czy partnera. Ograniczenie tlenu powoduje przypływ adrenaliny, przez co odczucia są silniejsze. Takie kaprysy nie oznaczają żadnej dewiacji, to po prostu fetysz. Oczywiście ta praktyka zaliczania jest do technik BDSM. Gdy jedno z was woli dominować, a drugie jest zdecydowanie uległe – asfiksjofilia może sprawdzić się idealnie!

Czy asfiksjofilia jest bezpieczna?

Moim zdaniem wszystko jest dla ludzi. O ile potrafimy zachować w tym umiar oraz gdy wszystkie strony zabawy chcą w tym uczestniczyć. Nie chodzi przecież o zrobienie sobie trwałej krzywdy, a o podgrzanie atmosfery. Nastraszenie się. Pokazanie kto jest górą, a kto ma się podporządkować. Zawsze najlepiej zaczynać delikatnie. Sprawdzajcie swoje granice. Ustalajcie słowa bezpieczeństwa. Słuchajcie się i respektujcie nawzajem.

Metody podduszania

Metod jest tyle, ile pomysłów w głowie partnerów. Możecie zrobić to na każdy z możliwych sposobów, o ile tylko będzie was to jarać. Jaka jest najprostsza metoda?

Przy użyciu rąk – wystarczy zacisnąć jedną lub obie dłonie na szyi partnera. Powoli zaciskać coraz mocniej, badając tym samym wasze granice. Możecie też ułożyć dłoń na twarzy kochanka, blokując mu możliwość oddychania przez usta i nos.

Foliowe torebki – jakkolwiek nie brzmi to romantycznie czy spektakularnie, wystarczy sięgnąć po torebkę, w której danego dnia przyniosło się zakupy z ulubionego dyskontu. Foliówkę założyć na głowę lub przyłożyć do ust lub nosa. Pamiętajmy tylko o opróżnieniu jej. I wybierajmy takie, w których nie przynosiliśmy niezbyt zachęcająco pachnących produktów.

Udawane – niektórym to wystarcza. Przyłożenie dłoni do szyi bez nacisku i tak daje uczucie uległości i bezradności, a o to przecież głównie chodzi. To dobra metoda na start, by sprawdzić, czy pasuje wam to jakkolwiek.

Pamiętajmy o rozsądku

Jedni wolą rybki, drudzy akwarium. Pamiętajmy o tym. Dyskutujmy z partnerem, bądźmy cierpliwi i wyrozumiali. Nie chciałabyś przecież, by to twój kochanek zbyt ostro i gwałtownie robił coś, co tobie szalenie nie pasuje. Postaw się na jego miejscu. Bądźcie uczciwi wobec siebie, śmiało testujcie nowe możliwości i bawcie się dobrze. Niech wam zaprze dech w piersiach!

Zainteresują Cię także:

Oceń!

Nie boję się żadnych tematów. Staram się poszerzać wiedzę i dzielić nią. Swoje ciało znam jak własną kieszeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *