<< Seks triki
Justyna      czwartek, 15.06.2017

Szybki numerek czyli ekspresowe pożądanie.

Oceń ten artykuł
średnia:

2.5

(2 głosów)

Dwie minuty i finał? Czy to zawsze oznacza nieudany seks? Wielu panów uważa, że w czasie szybkiego seksu nie zdołają zadowolić partnerki. Nic bardziej mylnego. Oczywiście, wiele pań potrzebuje czasu by osiągnąć orgazm, ale nie znaczy to, że szybki numerek nie sprawia kobiecie przyjemności. Wręcz przeciwnie…

Nie tylko orgazm 

Najwyższy czas obalić mit, że tylko długi seks gwarantuje kobiecie satysfakcję. Nie zawsze dobry seks musi być ukoronowany szczytowaniem. Cóż, rozkosz nie jedno ma imię, a szybki seks może przynieść nie lada przyjemność nawet jeśli nie kończy się potężnym orgazmem. W przypadku mężczyzn sprawia jest jasna – szybki seks, szybki wytrysk. A kobiety? Wbrew pozorom szybki numerek może dostarczyć naprawdę silnych doznań. 

Dla większości kobiet szybki numerek to zbyt krótko by osiągnąć orgazm łechtaczkowy czy pochwowy. Jeśli w trzy minuty jesteś na szczycie – masz orgazmiczne szczęście. Większość z nas potrzebuje znacznie więcej czasu, warto jednak po prostu puścić hamulce i oddać się dzikiemu „rżnięciu”. Tak, taki szybki seks to kwintesencja męskiego pożądania, a cóż bardziej nas podnieca niż myśl o tym, że doprowadzamy naszego partnera do seksualnego wrzenia?

Bez gry wstępnej?

Szybki seks zwykle kojarzy nam się z totalnym spontanem. Zmywasz naczynia i nagle czujesz, że twój partner obejmuje cię za biodra i… Nie ma tu miejsca na żadne wstępne gierki. Kobieta może się podniecić w około 30 sekund. Tak, tylko tyle wystarczy, by była gotowa na stosunek. Jeśli więc oboje macie na to ochotę, wystarczy zsunąć bieliznę i wyzwolić pożądanie. 

Czy to oznacza, że w szybkim seksie nie ma mowy o grze wstępnej, a wszystko dzieje się tu i teraz? Przy szybkim numerku rzeczywiście nie ma opcji dłuższej gry wstępnej, ale… można ją zastąpić pikantną gierką. Jak? Wyślij partnerowi smsa zdradzając, na co masz dziś ochotę. Na kolacji w restauracji szepnij mu na ucho, że chciałabyś, by cię „wziął”. Już samo wizualizowanie sobie takiego mocnego seksu, gdy on przypiera cię do ściany albo „bierze” w przedpokoju, będzie niesamowitym afrodyzjakiem i grą wstępną. Świntuszenie na temat szybkiego seksu może być bardzo podniecającą grą wstępną… 

W windzie czy na stole?

Jakie jest najlepsze miejsce na szybki numerek? Każde. Wszystko zależy od tego, czy lubicie publiczne miejsca z dreszczykiem emocji czy spokój i ciszę własnego mieszkania. Jeśli adrenalina „bycia przyłapanym” wzmaga wasze pożądanie, idealna będzie winda lub toaleta w klubie. Uważajcie jednak z garderobami czy przedziałami w pociągach. Taka zabawa może grozić nieprzyjemnościami, z mandatem włącznie. Dość bezpiecznym miejscem jest zaparkowany na uboczu samochód. 

Szybki seks nie oznacza jednak tylko ekstremalnych sytuacji. Można go uprawiać w domu. Poza łóżkiem, które lepiej spisuje się w długich zabawach, możecie korzystać z parapetów, szafek kuchennych czy pralki. Szybki seks na stole? Czemu nie!

Jeśli chodzi o pozycje, świetnie sprawdzają się wszelkie pozycje na stojąco i od tyłu. Wystarczy, że oprzesz się mocno o stół, wypniesz seksownie pupę i… Nie ma mężczyzny, którego taka pozycja nie doprowadzi do szaleństwa!

Tak czy nie?

Czy szybki seks jest fajny? Tak, tak i jeszcze raz tak, ale… nie zawsze. To świetna alternatywa dla zabieganych kochanków, doskonałe wyjście na szybki poranny seks, gdy mamy tylko 5 minut do wyjścia. To doskonały pomysł na podniesienie temperatury w związku i zmianę łóżkowej rutyny. Każda z nas ma co jakiś czas fantazję, by zostać po prostu „przelecianą”. Nie ma w tym nic złego ani wstydliwego!

Niemniej jednak, jeśli każde wasze zbliżenie to kilka minut ostrej jazdy, szybko możecie się tym znudzić. Taki seks nie sprzyja blisko i intymności w związku. Wiele pań, choć czerpie przyjemność z takich zbliżeń, nie może osiągnąć w ten sposób orgazmu. Pożądanie jest wspaniałe, ale każda z nas czasem ma potrzebę głębokiej, długiej pieszczoty i czułości. Warto zatem rozmawiać o swoich potrzebach, uważać na sygnały wysyłane przez partnerkę i zmieniać łóżkowe przyzwyczajenia. W końcu nawet dziki seks może stać się rutyną, a nic tak nie osłabia naszego libido jak łóżkowa przewidywalność…

Czytany 516 razy

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi:

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież