Artykuły

Turbulencja. Whitney G. – Recenzja

Za mundurem panny sznurem. Czy widząc więc na okładce mężczyznę, ubranego w garnitur, przeszłabyś obojętnie? Nie sądzę. Dodając do tego ciekawy tytuł oraz krótki jej opis ciężko odłożyć ją z powrotem na miejsce. „Turbulencja” – książka o 38 letnim pilocie, który przeleciał niejedną kobietę.

Podniebne akrobacje

„Turbulencja” to jak wcześniej wspomniałam, książka o pracowniku linii lotniczych, który doskonale potrafi prowadzić swoje samoloty – co nie do końca zawsze wychodzi mu z własnym życiem. Jest przystojny, pewny siebie i arogancki – przez co jak twierdzi – nie musi namawiać kobiet na seks (przynajmniej zbyt długo). Na pewno nie można odmówić mu także humoru, przez co nie raz sprawił uśmiech na mojej twarzy. Drugą bohaterką książki jest Gillian. Jej marzenia o zrobieniu wymarzonej kariery w Nowym Jorku spełzły na niczym – jednak mimo to postanawia tu zostać bo nie chce wrócić do rodzinnego domu, gdzie każdy ją krytykuje. Nie trudno się domyślić, że prędzej czy później będzie musiała trafić na Jake’a – seksownego pilota.

Każdy leci w swoją stronę…

…żeby spotkać się ponownie. Tym razem w chmurach. Gillian i Jake spotykają się na pokładzie samolotu i żeby znieść się jakoś na wzajem zawierają prosty układ. Zero uczuć, żadnych rozmów, tylko seks. Nasz pilot jest ekspertem od jednorazowych numerków i nie zamierza tego zmieniać. To taki typ mężczyzny, przed którym ostrzega nas mama – tylko co z tego jak tacy są najbardziej pociągający?

Czołowe zderzenie

Czy jednak uczucia Jake’a potrafią wyjść poza remontowaną toaletę, klatkę schodową czy pokój w hotelu? Miłość ma to do siebie, że kiedy się pojawia – ciężko skierować ją na inny tor i stety/niestety musi czasem dojść do czołowego zderzenia z rzeczywistością. Lecz Jake to doskonały pilot i zawsze może skorzystać z awaryjnego lądowania… lecz czy z tego skorzysta? Na to musicie sami znaleźć odpowiedź czytając tą pełna humoru oraz seksu książkę.

Podsumowując

Jeżeli chcesz przeżyć turbulencje – włącz tryb samoloty w telefonie, zapnij pasy i szykuj się na namiętny lot.

Oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *