Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Recenzje gadżetów erotycznych

Recenzje gadżetów erotycznych

Testujemy, sprawdzamy na własnej skórze, aby pomóc wam uniknąć nietrafionych zakupów i ułatwić te, których na pewno nie pożałujecie. Dowiesz się tutaj, o jakie gadżety erotyczne warto wzbogacić swoją kolekcję.

Zakręcony wibrator punktu G, Gpop2 od Gvibe. Recenzja

Przyjemność nie jedno ma imię. Wiele rzeczy nas może uszczęśliwić, ale niewiele przy tym potrafi sprawić prawdziwą rozkosz. Ostatnio otrzymałam paczkę z gadżetem, który dostarczył mi wiele pozytywnych wibracji. Gadżet o którym dziś mowa nosi nazwę Gpop2, i to właśnie z nim można stracić poczucie czasu i zatracić w przyjemnych doznaniach.

Lelo Hugo – intratna inwestycja czy kompletna klapa? Recenzja

O Lelo hugo powiedziała mi przyjaciółka – „mój facet dosłownie oszalał, kiedy tego pierwszy raz użyliśmy!”. Czyżby? W pierwszej chwili pomyślałam, że zachowuje się, jak przedstawiciel handlowy, kiedy rzucała kolejnymi superlatywami na temat tego dość drogiego gadżetu. Moje sceptyczne podejście rosło z każdą kolejną chwilą, ale prawdę mówiąc nie mogłam przestać się zastanawiać nad tym, co tak urzekło moich przyjaciół....

Soniczny, kosmiczny, po prostu obłędny… – LELO Sona 2 Cruise – recenzja

W życiu każdej kobiety przychodzi taki moment, że radość i doznania wynikające z obcowaniem ze swoimi zabawkami stają się, jakby bledsze…Wibrator zbyt mało wibrujący, masażer zbyt słabo masujący… Generalnie przychodzi taka chwila, że potrzeba czegoś nowego, świeżego i całkiem odmiennego, niż dotychczas. U mnie też nastał taki czas, że zaglądając do mojej sekretnej szuflady jedyne, co przychodziło mi na myśl to: „Phi…”.

Klasyka wśród wibratorów, bCute od B Swish. Recenzja

Ze względu na to, że nie jestem poukładaną osobą, a moje drugie imię to rozgardiasz, dziś napiszę ten artykuł zupełnie na opak. Mamy wakacje, urlopy, więc czemu nie zrobić czegoś zupełnie inaczej. Odrobina szaleństwa i tyle. Zapraszam więc do podsumowania mojego artykułu, które zaprowadzi Was aż do początku.

Kajdanki Totally His, Fifty Shades of Grey. Recenzja

Te osoby, które miały bliższy lub dalszy kontakt z dziełem E. L. James, czy to w słowie pisanym czy też na ekranach kin, wiedzą czym seria Grey'a stoi. Waniliowy seks owszem, występuje - ale częściej mamy do czynienia z tym bardziej namiętnym, perwersyjnym z masą erotycznych dodatków i zabawek. Wszystko po to, aby sprawić sobie nawzajem przyjemność. Na początek mojej przygody z BDSM, z działu "krępowanie", wybrałam kajdanki. Prostota i minimalizm? Zgadza się. Ale również wygoda i masa zastosowań.