Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania erotyczne

Niedzielny poranek

21 sierpnia 2006
Niedzielny poranek

Hmmm… wczoraj rano miałam wielką ochotę. Ledwo się obudziłam a już miałam potrzebę poczuć coś w cipce. Zsunęłam majteczki i zaczęłam delikatnie się pocierać. Już po kilku chwilach byłam wilgotna, jeden paluszek… och jak dobrze, drugi paluszek hmmm… to jest to co cipeczka kocha najbardziej. Zaczynam delikatnie nimi poruszać, odpływam z rozkoszy i nagle wchodzi mama! Udaję, że śpię i próbuję opanować oddech, serce mocno wali. Mama mówi, że mam wstawać bo jest śniadanie. Myślę sobie, że to koniec zabawy, wyciągam paluszki i wstaję, ale jestem taka spragniona, muszę skończyć to co zaczęłam. Gdy mam wielką ochotę, a nie uda mi się jej zadowolić, myślę później o jakiś podniecających rzeczach przez cały dzień i nie mogę się skupić, jestem rozkojarzona a swędząca cipka ciągle daje o sobie znać. Zaczynam się ubierać, ale wznawiam moją zabawę, pocieram delikatnie rączką cipeczkę. Staniczek, bluzeczka… hmmm jak ubiorę spodnie to nici z zabawy, więc spódniczka i to krótka, bez majteczek.

Schodzę na śniadanie, rodzice już kończą jedzenie. Wtedy mama mówi że idą z tatą do kościoła. Gdy zaczynam jeść rodzice zaczynają szykować się do wyjścia. Zjeżdżam rączką w dół i zaczynam muskać swoją łechtaczkę… och jak dobrze. Gdy rodzice krzątają się w przedpokoju wsuwam pierwszego paluszka, po chwili słyszę jak zamykają się drzwi wejściowe. Wtedy mogę iść na całość, ale spódniczka nie pozwala mi rozsunąć mocniej nóżek więc jednym szybkim ruchem ściągam ją i zrzucam pod stołem. Zaczynam posuwać się dwoma paluszkami, och tak uwielbiam to. Cipeczka jest taka ciaśniutka, słyszę jej mlaskanie. I nagle ktoś otwiera drzwi!

Zamieram, jestem tak przestraszona że nie mogę się ruszyć, to mama. Mówi że zapomniała na ofiarę, wchodzi do pokoju, serce znów mi łomoce, ale siara myślę sobie. Błagam w głębi duszy oby nic nie zobaczyła, mama bierze pieniądze i wychodzi, na szczęście długi obrus mnie zasłonił… Gdy wyszła szybko zamknęłam za nią zasuwę i położyłam się aby na chwilę odsapnąć. Oby teraz nikt mi nie przeszkodził, zaczynam kontynuować zabawę, teraz mogę sobie pozwolić na trochę pojęczenia. Kilkanaście minut posuwania dwoma paluszkami i dochodzę do orgazmu… och co za uczucie. Leżę jeszcze przez chwilę aby ochłonąć, coś czułam że to będzie udany dzień.

Karolinka (13:00)

Oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *