<< Pozycje seksualne
Justyna      piątek, 02.06.2017

Seks w samochodzie. Najlepsze pozycje.

Oceń ten artykuł
średnia:

3.5

(2 głosów)

Seks w samochodzie ma swoich zwolenników i przeciwników. Jedni wybierają seksualne przejażdżki, bo nie mają własnego mieszkanie, inni – bo chcą poczuć dreszczyk adrenaliny. Jeśli chcesz, by wasza przygoda „na czterech kółkach” skończyła się przyjemną jazdą na najwyższych obrotach, warto wybrać odpowiednią pozycję, jednocześnie wygodna i podniecającą dla obojga. Jak najlepiej kochać się w aucie? Oto krótki przegląd pozycji w seksie samochodowym.

Zaciągnij ręczny!

Pamiętaj, że w seksie w samochodzie najważniejsze jest bezpieczeństwo. Nigdy nie próbuj miłosnych igraszek w czasie jazdy! Zanim zdecydujesz się na dziki seks w aucie, dowiedz się więcej o tym, jak robić to bezpiecznie, kończąc miłosną przygodę dobrym orgazmem a nie mandatem.

Czy bezpieczny seks w samochodzie oznacza, że musicie rezygnować z gry wstępnej? Oczywiście, że nie! Jadąc samochodem możesz nakręcać swojego partnera pikantnymi słówkami i erotycznymi gestami. Stoicie na czerwonym, a ty delikatnie przesuwasz ręką po jego rozporku, by dać mu znak, że masz ochotę na małe co nieco? Zamknięty przejazd kolejowy, a on wsuwa ci rękę pod spódniczkę? Takie z pozoru niewinne gesty sprawią, że twój partner skręci na najbliższy leśny parking, zaciągnie ręczny hamulec i odda się całkowicie rozkoszy.

Plac manewrowy: pieszczoty oralne

Wiele par uważa seks oralny w aucie za bardzo podniecający i jednocześnie dyskretny. Właściwie wystarczy zjechać na pobocze, by partnerka mogła przystąpić do rzeczy. Na dobrą sprawę nie trzeba nawet odpinać pasów!

Niestety seks oralny w drugą stronę nie jest już taki prosty. Jeśli partner chce zafundować partnerce orgazm może zdecydować się na równie dyskretne pieszczoty palcami. Nieco trudniej jest z minetką. Wówczas najlepiej przenieść się na tylne siedzenie, gdzie partnerka może wygodnie oprzeć i rozłożyć nogi. Inna opcja to otworzenie drzwi – partnerka siada wówczas bokiem na fotelu, a partner, klęcząc na ziemi, prowadzi ją na szczyt rozkoszy.

Na tylnym siedzeniu: seksowna klasyka

Wybór pozycji w samochodzie zależy przede wszystkim od wielkości auta i… waszych preferencji. Jeśli dysponujecie większym pojazdem, tylne siedzenia spokojnie zastąpią wam łóżko. Wówczas kamasutra nie ma dla was (prawie) żadnych ograniczeń, a wszystko jest kwestią waszej gibkości i elastyczności. Lepiej jednak nie próbować w aucie bardzo skomplikowanych pozycji, ale postawić na najbardziej sprawdzone klasyki. Na tylnym siedzeniu szczególnie dobrze sprawdza się klasyczna pozycja „misjonarska” i „jeździec”. Wykonalna, choć nieco mniej wygodna, jest pozycja „na pieska”.

Oczywiście musicie wczuć się w sytuacje i dostosować do pojazdu. Korzystajcie z rozsuwanych foteli i uchwytów tak, by było wam jak najbardziej wygodnie. Dobrze jest zaprzeć się nogami o przednie siedzenia. Przylgnijcie do siebie mocno i złapcie wspólny rytm, a nawet w ciasnym samochodzie znajdziecie idealne ułożenie.

Zabawa na przednim siedzeniu też może dostarczyć nie lada wrażeń. W tym wypadku najlepiej przenieść się na fotel pasażera tak, by nie przeszkadzała nam kierownica. Jeśli fotele całkowicie się rozkładają, macie pełną dowolność i możecie puścić wodze fantazji. Najfajniejszymi pozycjami z przodu są różne wariacje „krzesełka”. W wersji „od tyłu” partnerka siada na kolanach partnera tyłem, opierając się o deskę rozdzielczą. W tej pozycji partner może swobodnie pieścić plecy i pośladki kobiety. Dla romantyków, którzy lubią się całować podczas zbliżenia, idealna będzie odwrócona wersja tej pozycji. Kobieta może wówczas oprzeć głowę na ramieniu partnera i… decydować o tempie stosunku. Te pozycje z pewnością spodobają się paniom, które lubią kontrolować sytuację.

Motoryzacyjne fantazje

Przy dobrej pogodzie ilość seksualnych kombinacji zdecydowanie się zwiększa. Wystarczy otworzyć drzwi, by móc uraczyć partnerkę czułymi pieszczotami oralnymi. Niezwykle podniecającą konfiguracją jest także wariacja pozycji „na pieska” przy otwartych drzwiach. Partnerka klęczy na przednim siedzeniu, a partner, stojąc poza samochodem, decyduje o głębokości i szybkości pchnięć.

 

Druga opcja to seks na masce, który jest spełnieniem fantazji każdego fana motoryzacji. To opcja na letnie wieczory, która wymaga naprawdę zacisznego miejsca. Myśląc o takim seksie, zwykle wyobrażamy sobie dziewczynę leżącą na plecach na masce. W praktyce taka pozycja nie jest na dłuższą metę zbyt wygodna i sprawdzi się przy szybkim numerku. Znacznie bardziej komfortowo jest „od tyłu”, gdy partnerka opierając się o samochód seksownie wypina pośladki. 

 

Czytany 295 razy

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi:

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież