Opowiadania erotyczne

Rozkoszny prezent – Patrycja G.

Marzec. Zimny dzień mimo w pełni świecącego słońca i błękitnego nieba. Wybudzona przez głośne tykanie zegarka przeciągam się i głośno wzdycham. Chwytam telefon i wyłączam budzik, który jak zwykle przegrywa z zegarkiem.  Patrzę na datę – 8 marca, Dzień Kobiet. Rzucam telefon na pusta połowę łóżka i przecieram oczy. Zastanawiam się nad sensem świętowania dzisiejszego dnia. Wygrzebują się z pościeli, siadam i rozglądam się po pokoju aż mój wzrok zatrzymuje się naprzeciwko na moim lustrzanym odbiciu.
Wpatruję się w nagie ciało i mały biust. Z zamyślenia wyrywa mnie dźwięk dzwonka do drzwi. Zarzucam szlafrok, poprawiam jednym ruchem włosy i ledwo powłócząc nogami idę otworzyć.
– Dzień dobry, przesyłka dla pani.
– Dzień dobry, ale ja nic nie zamawiałam.
– Proszę zobaczyć, tu jest pani imię i nazwisko oraz pani adres.
Patrzę z niedowierzaniem na dość sporych gabarytów przesyłkę. Przez chwilę zastanawiam się nad tym od kogo mogłabym dostać paczkę. Nie mając realnego wytłumaczenia zabieram paczkę z rąk kuriera, podpisuje.
– Dowidze…
Głośnym trzaskiem zamykam drzwi przed jego oczami i przerywam mu w pół słowa.

Kładę pudełko na stole i zabieram się za zaparzanie porannej kawy. Co chwilę spoglądam i ciekawość bierze górę. Siadam i otwieram rozrywając opakowanie na strzępy. Jeszcze jedno pudełko przewiązane kokardką, za nią włożono liścik przesiąknięty męskimi perfumami. Wzięłam głęboki wdech aż zakręciło mi się w głowie. Zamruczałam i uśmiechnęłam się sama do siebie otwierając i czytając jego treść…

Droga Alicjo,

Być może nie zdążę dotrzeć do Ciebie w ten wyjątkowy dzień, więc chciałbym ci sprawić mały prezent, który będzie o czasie. Mam nadzieję, że ci się spodoba, Wiem, że lubisz koronki, czerwony kolor i słodki smak. Pamiętaj, że jesteś najpiękniejszą kobietą jaką kiedykolwiek spotkałem. Wypij moje zdrowie – niedługo się spotkamy.

Twój T. ‘’

 Nie spodziewałam się po swoim chłopaku, że potrafi zrobić niespodziankę, że wie co lubię i mnie słucha. Zawsze wydawało mi się, że gadam sama do siebie – a tu proszę, przesyłka z piękną bielizną i nawet trafionym rozmiarem, czekoladki i wino.  Zaraz… i jeszcze coś. Pudełko z wibratorem do którego również dołączony jest krótki liścik:

‘’ Zainstaluj aplikację, ja już to zrobiłem. 😉 ‘’

Wypijam kawę i z pudełkiem idę do pokoju, kładę je na łóżku i idę wziąć kąpiel.

Wchodzę do wanny wypełnionej wodą i relaksuję się wdychając piękną woń ulubionego olejku.  Namydloną gąbką myję całe ciało a w myślach piszę scenariusz wspólnie spędzonego wieczora. Mimowolnie dłoń zsuwa się w dół i zaczyna pieścić cipkę. Druga pieści namydlone piersi drażniąc sterczące sutki. Niewiele brakuje, żebym osiągnęła orgazm więc przyspieszam i mocniej napieram dłonią na łechtaczkę czując zbliżającą się przyjemność.  Wyginam się w łuk, odkręcam wodę i przysuwam pod lecący strumień, niemal natychmiast osiągam spełnienie i daję upust jękom które wypełniają pomieszczenie.

Po godzinnej, miłej kąpieli wychodzę z wanny, wycieram się i zupełnie naga wracam do pokoju żeby przymierzyć mój prezent. Ubieram się i przyglądam jak stanik podkreśla biust, mimo, że jest mały wygląda teraz bardzo atrakcyjnie. Prześwitujące majtki z drobnymi elementami koronki prezentują się na pośladkach idealnie. Zakładam do tego pas z pończochami i gotowe. Robię zdjęcie i wysyłam do niego pisząc: „ Szkoda, że Cię tu nie ma… ‘’
Nie muszę długo czekać na odpowiedź, w której bardzo żałuje tak samo jak ja.

* * *

Zbliża się godzina 18, włączam telewizję i otwieram wino. Z lodówki przynoszę lody i delektuję się ich smakiem – w połączeniu z winem smakują wybornie. Na sobie nadal mam bieliznę, jest dzień kobiet więc to święto spędzę tak jak najbardziej lubię, chociaż wolałabym ten dzień spędzić razem z nim. Seksownie, zmysłowo i…
Dzwonek do drzwi? Kto tym razem i o tej godzinie. Zarzucam długi sweter na ramiona i wędruje je otworzyć. Sprawdzam przez wizjer kogo diabli niosą. To on, jednak niedowierzam ale kiedy ciągnę za klamkę zamieram – to naprawdę on– stoi przede mną, po miesięcznej rozłące i oznajmia, że nie mógł już dłużej wytrzymać. Więcej słów nie słyszę, rozpływam się z radości i rzucam w jego ramiona. Wchodzimy do środka i obsypuję go pocałunkami przywierając całym ciałem do jego ciała. Rzuca w kąt walizkę i niesie na łóżko, na które lądujemy i zaczynamy żarliwie pragnąc siebie nawzajem. Zdzieram z niego kurtkę i zaczynam rozpinać koszulę a on rozpina pasek i guzik spodni. Badam dłońmi jego ciało, tak dawno nie gładziłam jego mięśni i nie dotykałam kilkudniowego zarostu na twarzy.
– Cześć.
– Cześć.
Odpowiadam i zapominam o bożym świecie. Jestem w jego ramionach, czuje na sobie jego erekcję i namiętność jaką mnie otacza. Mruczy mi do ucha i zachwala prezent którym mnie obdarował. Dotyka materiał majtek i drażni spragnioną cipkę. Zachłannie dotyka każdy fragment ciała a ja raczę się i upajam rozkoszą. Przyciskam go do siebie a na jego plecach zostawiam tęskne ślady niemalże do krwi. Rozchylam uda a tymczasem jego palce prześlizgują się pod materiałem majteczek i wbijają się w mokrą cipkę. Wypełnia mnie, wypełnia pustkę wszystkich dni, kiedy go nie było obok, czuję błogą przyjemność kiedy porusza swoimi palcami szybciej i mocniej, czuję go całą sobą od stóp po końce włosów. Przyspieszonymi oddechami wypełniamy ciszę między nami. Swoimi dłońmi mierzwie jego włosy i gładzę lekki zarost, przyciągam go bliżej i składam namiętny pocałunek. 
Jego palce przyspieszają i rozpierają mnie od wewnątrz coraz mocniej i szybciej, z każdą chwilą przybliżając mnie do orgazmu. Już czuję zbliżające się spełnienie, czuję falę gorąca i szybsze bicie serca. Jestem już blisko, jeden ruch dzieli mnie od szczytowania. Wślizguje się we mnie jeszcze jednym palcem i czuję jak zaczynam się zaciskać a ciało samo reaguje na rozkosz jakiej mi dostarcza. Wyginam się pod nim i jęczę i nagle wbija się we mnie penisem, zdecydowanie i pewnie wykonuje głębokie pchnięcia i po chwili ponownie szczytuję i obejmuję jego twardego kutasa swoją pulsującą cipką. Nagle czuję się pijana, ale nie winem – upiłam się Nim.

Zainteresują Cię także:

Oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *