<< Opowiadania konkursowe
Neon

"Upojna noc z Durex" - Kora

Oceń ten artykuł
średnia:

4

(2 głosów)

Nie muszę szukać w wyobraźni, gdyż jedną z takich upojnych nocy już przeżyłam… Była to Noc Poślubna. Każda dziewczyna marzy o białej sukni i białej, ociekającej seksem bieliźnie. A każdy facet marzy, aby bzyknąć pannę młodą. Razem z mężem wynajęliśmy apartament dla nowożeńców w hotelu i wyrwaliśmy się z dogasającego przyjęcia ślubnego. Dla naszych gości ta noc się kończyła, a dla nas dopiero zaczynała. Zaraz po wejściu do pokoju poszłam do łazienki się przebrać, a miałam w co! Biały, sznurowany po bokach obcisły gorset, białe pończoszki i na deser – białe, sznurowane rękawiczki. Majteczki też były odpowiednio białe i założyłam je tylko, aby udać niedostępną. Bo cnotliwa nie zamierzałam być. Wróciłam do pokoju z wielkim, okrągłym łóżkiem, które przeżyło już z pewnością niejedną upojną noc zlaną potem i nasyconą feromonami. Mój mąż najpierw nasycał swe oczy widokiem a ja tylko spoglądałam,  jak zaczyna coraz mocniej prężyć się poniżej pasa. Położyłam się obok niego, a on zaczął delikatnie sunąć ręka po moim ciele i całować odsłonięte części. Na resztę przyjdzie czas, w końcu noc młoda. Był tak podniecony widokiem, że nawet nie trudził się ze ściąganiem ze mnie majteczek, tylko wszedł gwałtownie odsuwając paseczek skąpej bielizny… Ten pierwszy raz tej nocy był mocny i szybki, bo wyczekiwany przez cały dzień… Obiecany przysięgą. Gwałtowny, śliski i wytęskniony. Łóżko było masywne i wysokie więc mógł hasać po mnie jak wyposzczony ogier. Wten wyskoczył ze mnie szybko i oblał bieliznę swym mleczkiem. Ciepło oblało mi brzuch i wzgórek powoli spływając po ciele. Dopiero wtedy rozsznurował ze mnie gorset, ściągnął stringi i przystąpił do drugiego, już spokojniejszego podejścia. Ale tym razem, to ja chciałam być góra, więc wskoczyłam na niego i powoli nasunęłam się na błyszczącego od nasienia członka. To nie był trucht, a galop na dzikim rumaku. Pot spływał mi po plecach, gdy mój mąż w tym czasie dawał mi delikatne klapsy i ruszał biodrami, aby jeszcze mocniej wejść we mnie. Co i raz masował sterczące piersi i gryzł delikatnie sutki. To jest kwintesencja kobiecości, gdy mogę być na górze i dyrygować tym miłosnym spektaklem. To ja nadaję tempo, ja decyduję co się stanie. Mój tyłeczek podskakuje wedle mojego pragnienia a on może tylko prosić o więcej. Gdy widział, że opadam z sił przerzucił mnie na plecy i ponownie zatopił się w środku mej muszelki aby tym razem zrosić ją od środka ciepłym mleczkiem. Czułam jak rozlewa się w środku i parzy moją cipkę powoli wypływając na zewnątrz.  Czy to koniec? Nie, bo w łazience stała wielka, dwuosobowa wanna, z której od razu skorzystaliśmy. Najpierw dokładnie umyliśmy się nawzajem i mydliliśmy każdą część ciała, a potem ułożyłam się wygodnie w wannie rozrzucając nogi poza krawędzie aby mój mąż mógł znów naprzeć na moją muszelkę swym gorącym orężem. Woda tylko chlupała wesoło w rytm jego ruchów, a ja uwięziona w wielkiej wannie i przyszpilona jego męskością mogłam tylko wzdychać i jęczeć z rozkoszy. Tak doszliśmy trzeci raz i myślałam już, że moja pulsująca i wybzykana cipka nie zniesie więcej. Myliłam się. Wróciliśmy do łóżka, ja położyłam się na brzuchu a mój luby wziął żel do masażu Perfect Glide Durex i i zaczął masować mnie po pupie. Zimny żel powodował gęsią skórkę, ale zaraz gorące ręce męża szybko rozgrzewały moją skórę. Następnie poprosił abym się odwróciła i zaczął masować moje ciało. Powoli zataczał okręgi po brzuszku, wmasowywał żel w piersi, które znów powoli unosiły się i twardniały. Skrupulatnie omijał mój wzgórek i łono. Po kilku minutach delikatnie rozłożył moje nogi i wmasował porcję żelu Durex Play z aloesem w gorącą muszelkę. Zatopił we mnie swe palce i posuwał powoli, nieśpiesznie nimi w środku aż moje soczki znów obficie nawilżyły moją dziurkę. Nawet nie wiem kiedy i jak się wślizgnął we mnie swym członkiem. Było to tak delikatne i szybkie, że aż pisnęłam z rozkoszy. Sunął we mnie bez przeszkód, cała ociekałam żelem zmieszanym z mymi soczkami. Teraz to się bawił, bo wiedział, że nie obetrze mnie. Co i raz wyskakiwał cały i drażnił mnie po dzwoneczku aby zaraz ponownie schować się w całości do dziurki. Znów poprosił abym się odwróciła i tym razem wziął mnie od tyłu. Uwielbia tę pozycje, gdyż może podziwiać moją pupę, teraz połyskująca od żelu. Rękami sięgał do moich falujących piersi i uderzał we mnie mocno aż się bałam, że wypadnie z mej dziurki. Gdy czułam że dochodzi marzyłam, aby znów sparzył me wnętrze ale on znów wyskoczył i zrosił swym nasieniem moją pupę. Czułam, jak ciepłe mleczko spływa mi po pupie prosto do szparki i skapuje na łóżko. Kręciło go to bardzo i do dziś nie przestało. Uwielbia oblewać moje ciało. A ja uwielbiam być cała w jego nasieniu. To bliskość, którą czuje w sobie i na sobie. Tamtej nocy zostawiliśmy na pościeli wszystkie nasze soczki i wielkie pożądanie, jakie pozwoliło nam na tak długą zabawę. Do dzisiaj jak chcę go sprowokować do szybkiego numerku przypominam mu jak jego mleczko płynęło po moim ciele skrytym w białym gorsecie. Zawsze działa.

 

KORA

 

Czytany 2017 razy Ostatnio zmieniany sobota, 13 maj 2017 23:40

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi: