Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania erotyczne

Senne nie-koszmary

Podziel się o czym chcesz przeczytać!

Wypełnij anonimową ankietę

Czekała na niego już od kilku godzin, niecierpliwie przestępując z nogi na nogę. Na jadalnianym stole stygła kolacja, a zapach dobrego wina unosił się z dwóch obficie napełnionych kieliszków. Czerwone. Takie jakie uwielbiał najbardziej, przyzwoity rocznik i bardzo nieprzyzwoita cena.

I Anka też była dzisiaj wyjątkowo nieprzyzwoita, od dłuższej chwili nie miała jednak komu tego udowodnić.

Spóźniał się i to naprawdę porządnie. A przecież obiecywał, że tym razem będzie na czas. Nerwowo przechadzała się z kąta w kąt, powoli tracąc cierpliwość. Gdy minęła 21.00. zrezygnowana rzuciła się na kanapę, włączając na laptopie jakiś losowy serial. Szybko odpłynęła w nicość.

***

Śniło jej się, że słyszy… skrobanie do drzwi? Lekki dźwięk paznokci przesuwających się po drzwiach wejściowych. Szeroko otworzyła oczy, szybko kierując swoje duże brązowe oczy na zegar na ścianie, którego fluorescencyjne liczby wskazywały na 2.00 w nocy. – Tak długo spałam? – Zdziwiła się, będąc przekonana, że usnęła na zaledwie kwadrans.

Postanowiła jednak buńczucznie zignorować ten fakt i ponownie nakryła głowę kocem. Zgrzyt rozbrzmiał w jej uszach trzy razy głośniej niż poprzednio. Tym razem poderwała się już naprawdę przerażona i biegiem rzuciła się do wizjera przy drzwiach wejściowych.

Jej oczom ukazał się Tomek, na którego przecież czekała praktycznie cały wieczór! Z podniesioną adrenaliną oraz ze złością w gardle gwałtownie otworzyła drzwi, energicznie usuwając się z drogi.

Jednak ku zdziwieniu Anki do mieszkania wtoczył się nie tylko Tomek, ale również obcy mężczyzna z nonszalancko rozpiętą białą koszulą.

Czuć było od nich mieszaniną whisky oraz dymu papierosowego, który szybko przeniknął ich włosy oraz ubrania. Nie zdążyła właściwie spytać, co się właśnie wydarza, Tomek mocno popchnął ją na ścianę i wbił się w jej usta. Choć Anka była nie tylko zaspana, ale i przecież naprawdę wściekła, postanowiła dać upust swoim rozszalałym emocjom i odepchnęła od siebie swojego faceta. Zdziwiony, spojrzał na nią pytającym wzrokiem, ale ona tylko delikatnie położyła palec na ustach i wyszeptała:

– Nie licz na nic. Nie dzisiaj. Byłeś bardzo złym chłopcem, ja będę więc bardzo niegrzeczną dziewczynką… Dzisiaj tylko patrzysz.

Zaśmiała się i pociągnęła nieznajomego mężczyznę za ramię. Nie protestował, wręcz przeciwnie. Anka kątem oka przyuważyła z chwili na  chwilę, coraz bardziej powiększającą się wypukłość w jego spodniach. Wiedziała, że zszokowała nowo przybyłe towarzystwo, dzisiaj jednak chciała się tylko i wyłącznie zemścić.

– Siadaj – warknęła na Tomka, który usłużnie przycupnął na brzegu łóżka, nie spuszczając wzroku z jej twarzy.

Podeszła do przystojnego faceta, rzucając przez ramię, że nie ważne jak ma na imię, ani kim jest. Ona zamierza go tylko wykorzystać. Będzie jej narzędziem do zaspokojenia się na oczach spóźnionego Tomka.

Uklęknęła i z rozbawieniem zauważyła, że jej nowy towarzysz zdążył rozpiąć już spodnie, które pod wpływem jej lekkiego dotyku spadły na podłogę. Wzięła go do ust. Był taki duży i pulsujący. Smakował jej. Smakowałam tajemnicą i obietnicą dobrego seksu. Nie czekał na jej dalsze ruchy, chwycił ją za włosy, rytmicznie wsuwając swojego penisa wprost w jej gorące, pełne usta. Dławiła się i krztusiła, była to jednak sadystyczna przyjemność, której w tej chwili nikt nie mógł jej zabronić. Tomek siedział jak zahipnotyzowany. Anka widząc, że jej towarzysz już za bardzo rozsmakował się w narastającej przyjemności, wyrwała się z jego dłoni i wstała. Okręcając się wokół własnej osi, podbiegła do Tomka i dała mu soczystego buziaka. Zaśmiał się, dając jej lekkiego klapsa. Jemu też zaczynało się podobać.

Położyła mu się na kolanach, głowa zwisając w dół, z tyłu zaś ochoczo się wypinając. Nieznajomy podszedł i szybkim ruchem wbił się między jej pośladki. Zdziwiła się, nie spodziewała, że zaatakuje jej tyłek bez żadnego przygotowania, zszokowana zaczerpnęła więc głęboki haust powietrza, wydając z siebie głębokie jęknięcie. Tomek zatkał jej dłonią usta, nieznajomy posuwał ją za to coraz większym tempem. Dłońmi zaczęła szukać rozporka Tomka, on jednak szybko odsunął jej doń.

– Dzisiaj tylko patrzę, już zapomniałaś? – Zadrwił z niej i zrzucił z kolan.

Anka przeturlała się na dywan, a jej nowy znajomy uklęknął między jej nogami. Gorący oddech praktycznie parzył jej uda, a każde liźnięcie doprowadzało ją na skraj obłędu. W końcu przewrócił ją na kolana i wtargnął w nią tak, jak powinien zrobić to za pierwszym razem. Po chwili zalała ją fala gorących soków, a ona sama z drżeniem upadła twarzą na podłogę. Wstrząsały nią dreszcze, wykorzystując moment wsunęła swoją wilgotną dłoń pod siebie, szybko odnajdując łechtaczkę. Kilka ruchów doprowadziło ją na szczyt przyjemności. I kolejny. I jeszcze jeden.

Panowie zachwyceni byli show, które odegrało się przed ich oczyma.

– Tomek, nie zamierzasz nic zrobić? – spytała Anka jeszcze drżąc z pożądania oraz rozochocenia.

– Absolutnie zamierzam. Jak tylko Jan wyjdzie za drzwi – zaśmiał się wskazując przyjacielowi drzwi wejściowe, które nagle stały się dla niego wyłącznie wyjściowymi.

 

Podziel się o czym chcesz przeczytać!

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 0 Średnia: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *