Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Seks telefon

Wszystko zaczęło się od przedziwnej historii, która sprawiła iż zostaliśmy „kochankami on-line” jeśli tak to można nazwać. Od jakiegoś czasu jestem kochanką, lecz nigdy tak naprawdę nie kochałam się z moim facetem. O co tu chodzi? Z pewnością zabrzmi to dziwnie ale jestem kochanką na telefon.

Mam męża, mój facet zwyczajnie ma żonę a co najgorsze…mieszka dosyć daleko ode mnie to sprawia, iż nie możemy się spotykać jak zwyczajni kochankowie. Tak też nigdy się nie całowaliśmy, nie dotykaliśmy a o możliwości czucia go w sobie mogłam tylko pomarzyć. 

Jednak to co nas łączyło było czyste, prawdziwe i niesamowite…POŻĄDANIE.

Było to tak mocne i głębokie uczucie, że orgazmy, których doznawaliśmy na odległość doprowadzały do szaleńczego drżenia ciała. Wszystko zaczynało się od zwykłej rozmowy przez telefon. Zawsze mieliśmy o czym rozmawiać. Byliśmy całkowicie inni lecz w temacie seksu rozumieliśmy się jak byśmy byli jednością…pragnęliśmy tego samego. 
 
Więc gdy zwyczajna rozmowa zaczynała przeplatać się z wątkiem seksu, podniecenie w nas zaczynało narastać. W głosach można było wyczuć drżenie a serca przyspieszały bicie. Wtedy wkraczała magia. Gorąc oblewał moje ciało i czekałam tylko na jego słowa, które opisywały to, co w tej właśnie chwili robił by ze mną. Słuchając jego ciepłego i bardzo męskiego głosu pełnego podniety, moja dłoń kierowała się między uda, gdzie na dotyk czekała już gotowa wilgotna szparka. Paluszki robiły wszystko dokładnie tak, jak kazał głos w słuchawce telefonu. Wiedział co lubię i na co czekam a ja wiedziałam czego chce on.

Po długich pieszczotach paluszkami i kilku dojściach do zabawy dołączał wibrator, bym mogła doznać tego szaleńczego szczytowania, jakie miałam tylko przy nim.

Czegoś takiego nie zaznałam nigdy. Żaden mężczyzna mając mnie w łóżku nie był w stanie zapewnić mi takiej rozkoszy, jaką odczuwałam przez zwykły telefon słuchając jego głosu. 
Orgazm gnał orgazm a moje ciało pomimo zmęczenia chciało więcej i więcej jak bym była nienasycona. Prócz westchnień i krzyków z podniety można było usłyszeć jak ostro pieprzę się zabawką na jego polecenie. Słyszałam tylko jego słowa…o tak, właśnie tak ostro bym Cię teraz posuwał…to było zachętą dla mojej mokrej i zmęczonej już cipki do ostatniego orgazmu, który wstrząsał moim ciałem. W tym samym czasie, słysząc moje pełne przeszywającej podniety jęki, po drugiej stronie słuchawki szczytował on równie intensywnie jak ja.
Słysząc jak bliski jest wytrysku zawsze wyciszałam swoje westchnienia by móc niemalże poczuć na sobie jego podnietę i słyszeć jego „oooo kurrrrrwa”,  gdy penis robił się mokry od gęstej spermy. 

Takie telefony odbywały się dość często lecz zawsze przeżycia były odczuwalne tak samo mocno a czasami jeszcze głębiej.

Jednak nadszedł taki moment, że tego było nam mało, chcieliśmy czegoś więcej. Naszym marzeniem było móc posmakować siebie w realu. 
Postanowiliśmy zaszaleć. 
Plan był taki by namówić jego żonę do trójkąta a ponieważ ona miała lekkie obawy  obiecał, że nie będzie się ze mną kochał jeśli nie będzie tego chciała, będę tylko do jej dyspozycji ( oczywiście miałam być panią z ogłoszenia erotycznego). Gdyby tak wyszło…hmmmm, no cóż, też bym nie narzekała, lecz oboje liczyliśmy, że miła atmosfera i alkohol pomogą nam przekonać jego żonę do pełnego mojego udziału w igraszkach. 

Przyszedł czas na spotkanie. 

Mój mąż był na kilkudniowym wyjeździe, więc bez wahania wsiadłam do samolotu i udałam się w podróż. Pojechałam pod wskazany adres. Serce waliło mi jak oszalałe a na samą myśl spotkania moja szparka była już wilgotna. Wtedy byłam przekonana, że gdybym nawet nie miała pozwolenia na stosunek z nim to wystarczy mi jego widok zapach i dotyk. 
Odrętwiałą z obawy dłonią nacisnęłam dzwonek. Drzwi otworzył on. Serce chciało wyrwać się z piersi a usta niemalże błagały o namiętny pocałunek na powitanie. W jego oczach zobaczyłam błysk a buzia skrywała ogromną radość w grymasie uśmiechu. 
Weszłam do środka. Jego żona sceptycznie przyjęła moją obecność. To sprawiło, że nabrałam wątpliwości co do 100% mojego udziału w zabawie. 

Wszystko jednak zaczynało się zmieniać, gdy po niedługim czasie rozmowy i zaledwie dwóch mocniejszych drinkach żona jako pierwsza wyszła z inicjatywą wspólnej kąpieli.

Bardzo mi się to spodobało. Oczywiście to była kąpiel tylko pań. Niestety ale kochanek mógł tylko patrzeć na nas i nasze pieszczoty pod prysznicem. Pieszczoty były bardzo delikatne i bez głębszej penetracji, tak by żadna z nas nie szczytowała. Była to mała rozgrzewka do tego co przed nami. 
Po wyjściu z łazienki każda z nas poszła do innego pokoju. Położyłyśmy się na łóżkach. On niestety został w salonie. Nasza zabawa zaczęła się przez telefon…dokładnie tak, jak ja zabawiałam się z nim do tej pory. Mając dwa telefony mógł słyszeć nas obie, polecenia były jednocześnie do nas obu a świadomość tego, iż jest on prawie na wyciągnięcie ręki…szalałam z podniety. Jak zawsze orgazmy zalewały moje uda a były jeszcze mocniejsze niż wcześniej pomimo, że cipkę pieprzyły tylko małe kobiece paluszki. Lecz nie tylko ja tak intensywnie odczuwałam orgazmy. Z pokoju obok docierały do mnie odgłosy jęków rozkoszy jego żony. To był dobry znak. Wyglądało na to, że oddała się zabawie w pełni. 

Orgazmy przeszywały nasze ciała jeden za drugim. Dłonie były już mokre od soków a ciała opadały ze zmęczenia. Gdy nadszedł czas na kulminacyjny szczyt, połączenie zostało przerwane. 

Obie z ledwością zeszłyśmy do salonu, po udach ściekały soczki podniety. 
Na sofie w salonie siedział on, już bez telefonów w dłoniach i słuchawek w uszach. Nagi i gotowy by do kulminacyjnych orgazmów doprowadzić nas osobiście. 

Jego żona była tak bardzo rozpalona tą zabawą i wszystkim co się działo, że nie miała nic przeciwko wejściu jej męża we mnie, można by powiedzieć, iż sama to zasugerowała. Nie wiele myśląc uklękłam na sofie pochylając głowę mocno do dołu, wypinając pośladki do góry. Poczułam jak szybko i mocno wbija się we mnie jego cudowny i nabrzmiały penis. Krzyczałam z rozkoszy nie ukrywając tego jak kurewsko jest mi dobrze. Tak długo na to czekaliśmy oboje. Jego pchnięcia były dokładnie takie, jakie sobie wyobrażałam, a orgazm do jakiego mnie doprowadził przeszedł moje oczekiwania…było niebiańsko.

Po chwili wysunął się ze mnie by wbić się w mokrą i pulsującą cipkę żony.

Położyła się na sofie unosząc nogi mocno do góry. Wszedł między uda i wszedł w nią tak głęboko, że aż przeszły ją dreszcze. 
Posuwał jej szparkę raz za razem gdy ja w tym czasie bawiłam się jej piersiami, nadgryzając twarde sutki. 
Po chwili i ją zalała fala gorącego podniecenia. Gdy tylko z niej wyciągnął mokrego penisa, nie czekając na pozwolenie klękając przed nim wzięłam twardego członka do ust i patrząc w jego oczy ssałam go łapczywie czekając aż zaleje moją buzie. Lecz zanim uraczył mnie tą białą cieczą kilkanaście ostrych pchnięć poczułam w buzi, były tak głębokie, że prawie się dusiłam. 

Wreszcie poczułam jego smak. Przymknęłam oczy by poczuć tą jego bliskość i chociaż przez chwilę mieć wrażenie jak byśmy byli tylko we dwoje. 

Gdy uwolnił się z moich ust, ciepła ciecz zaczęła wypływać z buzi na biust. 
Spełniło się nasze marzenie ale każdy wie, że w miarę jedzenia apetyt rośnie i tak też było w naszym przypadku. 
Nie zamierzaliśmy kończyć tych uniesień, oboje chcieliśmy siebie więcej. Jego żona również była „za”…więc zabawa nadal trwa. 
 
Autor: NIEGRZECZNA 69
Oceń wpis!
Ocen: 21 Średnia: 4.4

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Wyślij je na adres: [email protected]

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę

Ten artykuł ma 1 komentarz

  1. Kamil

    O!
    Coś innego. SUPER 🙂
    Co tydzień czekam na nowe opowiadanie z niecierpliwością i przyznaję bez bicia, że warto. No, może z małymi wyjątkami co do niektórych opowiadań ale twoje zawsze poruszają to co trzeba. Hahaha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *