Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Tylko dla mnie

Podziel się o czym chcesz przeczytać!

Wypełnij anonimową ankietę

Cześć, mam na imię Patryk, mam 29 lat, od 1,5 roku jestem żonaty z Moniką. Parą jesteśmy 3 lata. Poznaliśmy się kiedy przyjechałem do tego miasta za pracą. Jestem zwyczajnym facetem, przyzwoicie zbudowanym, nie wyświechtanym, średniego wzrostu. Nie wyróżniam się z tłumu.


Monika ma 25 lat, ma długie i gęste brązowe włosy, ładną i ciekawą twarz z piegami, choć cała jest dość niska i drobna, ma bójmy biust i głębokie wcięcie w tali. Jest bardzo energiczną kobietą która posiada wiele pasji. Chociaż nie jest ideałem piękna ma w sobie to coś, co budzi ciekawość i działa na wyobraźnie. Jest stylową, wrażliwą kobietą, historykiem sztuki.

Rok temu dostała pracę w galerii sztuki a krótko po tym zaczęliśmy się od siebie oddalać.

Jedynym jej kolegą z pracy jest jakiś Robert. Artysta (raczej niedoszły). Bardzo wysoki brunet z długimi kudłami. Typ cwaniaka i bajeranta zapatrzonego w siebie, ale chyba ma wiele zalet i uchodzi za ciekawą osobę. Moja żona coraz rzadziej słuchała mnie a coraz częściej opowiadała o nim. Miejsce naszych niekończących się rozmów o nas o niej i mnie pojawiły się opowieści o Roberciku „który był ostatnio gdzieś”, „zagrał w teatrze” i tak dalej bez końca. Ja pozbywałem się wszystkich swoich zajęć, pasji i przestawałem poświęcać czas znajomym, żeby całe swoje siły i skupienie poświęcić na moją kochaną. Kiedy przestała się interesować mną a zaczęła myśleć o nowym przyjacielu i z nim wychodzić czułem się jak sierota i frajer. Próbowałem jej to powiedzieć ale zawsze zaczynała dramatyzować.

Ja zająłem się sobą i starymi zainteresowaniami, do których należał sport, dodatkowo założyłem firmę elektroniczną i często wyjeżdżałem na cały dzień. W czerwcu trafił mi się wspaniały klient w Holandii, dla którego miałem założyć system w sporym zakładzie dlatego wyjechałem na dwa tygodnie. Przez cały ten czas myślałem tylko o mojej Monice, pewien, że spędza teraz zbyt dużo czasu z Robercikiem. Starałem się dzwonić 2 razy dziennie, interesować tym co u niej, pisać. Ale ciągle zbywany odpuściłem w połowie pobytu.

Kiedy wróciłem, przeszukałem jej telefon.

Dziewczyna nie wpadła na to, że jestem zazdrosny i że fiksuję? Bezczelna, kompletnie o mnie nie myśli.. odkryłem wiadomość: od Roberta „tej nocy było cudownie, szkoda, że tak późno, nadal wpominam nagość Twojego boskiego ciała” kiedy ją czytałem, przyszła kolejna: „Pamiętaj, że kocham Cię tak jak on nie może sobie nawet wyobrazić”. Krew uderzyła mi do głowy. Czarniało mi przed oczami. To ja ją kocham.

****

Monika robiła coś w drugim pokoju na laptopie. Wszedłem tam z roztrzęsionymi rękoma. Przeczytałem wiadomości na głos. Ona wstała i chciała zabrać mi telefon. Była spanikowana i przestraszona.
– To nie tak, on sobie coś ubzdurał!!
– co?
– zakochał się, podrywa mnie! Patryk proszę! daj telefon porozmawiamy spokojnie- podeszła do mnie i spróbowała wyrwać mi telefon z dłoni, ale ja schowałem go do kieszeni.
– pieprzyliście się!
– Nie! nie o to mu chodziło
– Kurwa przestań! a o co mogło chodzić. Mów prawdę i nie pogrążaj się- wybuchłem, nie wiem czy nie zacząłem płakać kiedy ostro krzyczałem ale, na pewno miałem łzy w oczach a oddech trząsł się mi- zrobiłaś to?
– tak, przepraszam- powiedziała ze skruchą łagodnie- ale tylko raz i to nie miało dla mnie znaczenia, ja też cię kocham- cofnęła się i chciała usiąść na kanapie, ale ja złapałem ją mocno za rękaw.

Zatrzymała się i patrzyła co zrobię.

Uderzyłem ją w twarz. Zachwiała się i zaczęła płakać
– przepraszam Cię Patryk, żałuję tego- popchnąłem ją w kierunku kanapy, aż potknęła się o własne nogi. Położyłem ją- ona płakała i patrzyła na mnie. Rozpiąłem guzik w jej spodniach i rozerwałem je uszkadzając zamek. Monika zaczęła szybciej oddychać, widziałem, że jest w szoku, że mnie nie poznaje. Ja sam nie poznawałem siebie i nie wiedziałem co robię. Złapałem ją za ramię mocno tak żeby zabolało i przewróciłem na brzuch. Złapałem za spodnie i ściągnąłem je razem z majtkami poniżej kolan. Uderzyłem ją w tyłek. Zajęczała. Rozpiąłem swoje spodnie. Wyciągnąłem penisa, który zaczął mi sterczeć przy zdzieraniu z niej ubrania.

Obiema rękami podniosłem jej biodra i przyciągnąłem do siebie.

Próbowała się odwrócić i odepchnąć nogami od łóżka.
– Przestań! Co robisz! – ale ja przyciągnąłem ją mocniej. Wszedłem w nią silnym pchnięciem. Zajęczała teraz przeciągle. Była sucha w środku. Pośliniłem swoje palce i włożylem jej w cipkę. Pomasowałem ją nerwowo przez chwilę.
– Jesteś moja! to ja Cię kocham! Ty też miałaś mnie kochać! zawsze, obiecałaś mi s..- popałakałem się i nie dokończyłem. Zacząłem ją posuwać szybko i czułem na sobie, że jest teraz mokra. Mokra jak nigdy.
– Taaak- jęknęła cicho- ja zanurzałem się w niej do samego końca. Brzuchem dotykałem jej pośladków a ona pojękiwała. Bynajmniej, nie z rozkoszy. To nie pornus. Bolało ją. Wiem. Zawstydziłem się co ja robię… ale z drugiej strony chciałem ochotę ją stłuc. Odpłacić jej. Pchnąłem ją jeszcze raz i odsunąłem się- gwałtownie przewróciłem ją na plecy.

– Monika boli Cię?
– Tak, bardzo- powiedziała cicho- ale.. chcę tego.
– coś ty mi zrobiła, coś ty nam zrobiła
– przepraszam musisz mi wybaczyć- nie miałem ochoty tego słuchać kotłowały się we mnie rozmaite myśli. Kontrastowe.

Raz czułem wściekłość, raz żal, raz wstyd, miłość.

Wiedziałem, że jestem bliski załamania i że nie nie jestem gotowy tego wysłuchiwać. W ogóle nie byłem gotowy na tę sytuację. Wszedłem w nią jeszcze raz, tym razem delikatniej, płynnie i spokojnie. Była już bardzo mokra i rozluźniona. Zauważyłem, że teraz dopiero sprawia jej to przyjemność. Zdjąłem z niej spodnie, bluzkę i biustonosz. Ściągnąłem swoje spodnie i koszulkę. Opadłem na nią i poczułem na sobie jej spłaszczone piersi, takie ciepłe. Zacząłem całować namiętnie jej szyję a ona oplotła mnie rękoma wodząc nimi po plecach, tyłku i głowie. Dawno nie była tak zaangażowana.

Drapała mnie, głaskała i mierzwiła włosy a ja całowałem ją coraz namiętniej.
– Jestem tylko z Tobą. Zawsze będę już tylko z Tobą Kochanie – poczułem się lepiej przez chwilę poczułem spokój. Było mi dobrze, jej było dobrze. Podniosłem się na rękach i patrzyłem na nią przez chwilę. Włosy zrobił się lekko wilgotne, rozlały się na kanapie i na jej twarzy, łagodnej, strapionej i takiej małej. Piersi falowały od moich posunięć. Była piękna i oddana mi teraz w pełni. Zacząłem ugniatać jej obie piersi całymi dłońmi najpierw powoli, ruchami kolistymi, czując jakie są delikatne i miękkie, potem, przyciskając je mocniej i zamykając sutki pomiędzy palcami.

W końcu pociągałem ją za sutki delikatnie, powoli, zwiększając jej doznania.

– Tak, tak mi rób – a ja zacząłem teraz ściskać sutki mocniej w palcach. Ciągnąc je dalej niż przed chwilą. Zasyczała z bólu – pociągnąłem drugi raz mocniej i znów. Syczała raz po raz i wydała z siebie stłumione jęknięcie. Wiła się całym ciałem ale nie protestowała. Szedłem o krok dalej. Zacząłem całą dłonią ściskać całe piersi, wpijając w nie swoje paluchy. Szarpiąc na boki. Jasne i delikatne cycki robiły się czerwone i sine, a ona oddychała jak podniecona. Ruszała teraz biodrami bardzo szybko i głośno krzyknęła.

Poczułem na penisie skurcz po czym zaczęła się trząść, najpierw ścisnęła mnie między nogami a potem wyrwała się i skuliła. Od razu jednak wstała, spojrzała na mnie twarzą podpuchniętą od łez, z żałosnym wyrazem ale też pełnym podniecenia. Oddychała przez usta, ukrwione teraz i czerwone od ostrego całowania. Na piersiach miała siniaki a włosy wyglądały jak na jakimś dzikim stworzeniu. Złapała mnie na penisa i zaczęła go walić. Po czym schyliła się i wzięła go w usta.

Odchyliłem się do tyłu i pociągnąłem jej głowę nadziewając ją bardziej. W jej ustach było ciepło.

Cieplej jeszcze niż w cipce. Poczułem rozkosz, poczułem, że jestem blisko. Przeszła przeze mnie okropna myśl, że może robiła to samo jemu. Ze mógł się spuścić w jej ustach albo w muszelce. Że oddała się obcemu facetowi… Poczułem się źle. Myślałem, że mam ją tylko dla siebie, chciałem ją „posiadać” i służyć jej zawsze. Ona to zepsuła. Nie mogłem skupić się, coraz mniej czułem przyjemność choć Monika uwijała się i pieściła mnie jak nigdy wcześniej.

Złapałem ją za włosy i odciągnąłem od siebie. Miała mokre usta, które zapragnąłem teraz pocałować. Wciąż trzymając ją za włosy, odchyliłem jej głowę do tyłu, zacząłem całować w rozchylone, mokre usta, wyprężoną szyję, i piersi. Delikatnie possałem jej sutek. Był prawie czarny, twardy i napuchnięty tak że zajmował mi trochę miejsca w ustach. Znów skupiłem się na seksie.

Chciałem zrobić jej dobrze. Chciałem, żeby czuła się dobrze ze mną, a nie z kimś innym.

Lizałem ją delikatnie, bardzo szybko, każdy ruch miał być udany. Pojękiwała z rozkoszy. Wyciągnęła rękę po mojego penisa- ale zabrałem ją. Wplotłem palce w dłoń, to samo robiąc z drugą rękę. Ścisnąłem mocno, czując że miażdżę jej palce i przyparłem te dłonie do poduszki, rozkładając ją na łóżku.
– dlaczego zabrałeś mi rękę, nie chcesz?
– zamknij się- syknąłem.

Chciałem, żeby skupiła się na swojej przyjemności. Żeby myślała o cieple moich ust i żeby czuła, że nie ma dziś żadnej inicjatywy, nic do powiedzenia. Chciałem nad nią zapanować i dawać jej przyjemność albo używac jej jak szmaty kiedy ja zechcę. Zacząłem pieścić drugi jej sutek. Troszkę mocniej ale tak żeby jej nie bolało. Za chwilę krzyknęła przeciągle i odepchnęła moją głowę.
– Patryk, chyba miałam orgazm- powiedziała rozdrganym głosem- nigdy nie czułam czegoś takiego w piersi…- nie wiem czy można mieć orgazm w piersi, ale miałem wrażenie, że mówi prawdę. Że nie komplementuje mnie. Ucałowałem jej brzuch w trzech miejscach. Włożyłem palec w dziurkę.

Teraz już delikatnie. Pomyślałem, że dam jej cudowną minetę. Ale zobaczyłem, że jej cipka jest ogolona. Na podbrzuszu miała krostki i podrażnienia- nic dziwnego. Nie robiła tego nigdy. Nie dla mnie, ale w trakcie mojego wyjazdu tak.. Jestem facetem, większość kobiet pomyśli, że świnią która myśli tylko o jednym, myśli fiutem. Że takie coś ma dla mnie znaczenie. Ale tak, poczułem się jakby ktoś zaśmiał mi się w twarz. Myślałem, że znów się popłaczę, ale nachyliłem się i zacząłem ją lizać od niechcenia, szybko. Prosto po kuleczce łechtaczki, która była już bardzo nabrzmiała, twarda i duża.

Doszła od razu. Trzęsła się, dyszała. I chyba zaczęła płakać. Była śliczna.

Podniosła się i zaczęła mi obciągać. Mój penis był czerwony, już lekko obolały, czułem jak pulsuje mi w nim krew. Ja też wystrzeliłem od razu. Opadłem na łóżko i zakryłem twarz rękoma. Monika przysunęła się do mnie i przytuliła.
– Kocham tylko Ciebie. Tylko Ciebie rozumiesz?
– Ja Ciebie też- urwałem- ale czy Ty to rozumiesz? Już nic nie jest takie samo. I nie będzie

Monika wstała. Wyglądała żałośnie, jakbym ją pobił, jakby całą noc płakała. Był wieczór. Podniosła z podłogi moje spodnie i wyciągnęła telefon. Patrzyłem spokojnie co robi. Po tym czego się dowiedziałem i po seksie nie miałem siły na nic.

Byłem już zrelaksowany ale jednocześnie cierpiałem.

Zadzwoniła do niego. Odebrał od razu, słyszałem:
– Cześć Skarbie, mężuś jeszcze nie wrócił?
– Robert posłuchaj. Zaprzyjaźniłam się z Tobą, byliśmy długo przyjaciółmi ale przegieliśmy. Ty przegiąłeś. Nie chciałam żeby do tego doszło. Nie chciałam się z Tobą pieprzyć. Jesteś atrakcyjny, ale
– Co Ty mówisz, kochanie. Pogadajmy spokojnie. Co się stało?
– ale ja kocham Patryka. Tylko jego rozumiesz? Nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego. Byłeś błędem.
– Ale Ty mnie kochasz!
– Nie! nie powiedziałam tego. To Ty mi to mówiłeś. Ja Tylko na ciebie poleciałam… na te czułe słówka- przebieg tej rozmowy mi odpowiadał. Chciała mi dać dowód. Czekałem i słuchałem.
-Dzisiaj coś się wydarzyło, po tym myslę, że nawet mi się nie podobasz. Daj mi spokój. Znajdź sobie inną mężatkę.
-Co to miało być?
– Chciałam Ci pokazać, że tylko Ty się liczysz. Wytłumaczyłam mu.
– To za mało. Zacznij nas pakować. Kocham Cię.

Podziel się o czym chcesz przeczytać!

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 9 Średnia: 3.7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *