Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Przyjaciółki cz.2

Podziel się o czym chcesz przeczytać!

Wypełnij anonimową ankietę

-No no ładnie się tu bawisz widzę, łobuzie ty jeden – powiedziała Marta a na jej twarzy pojawił się szyderczy uśmieszek. A to Cię nie boli? – Zapytała.
– Ale, co?
– Nooo ten… tusz… w pupie…
– Niee nie boli wręcz przeciwnie opowiedziałam
– Taak? Ja kiedyś chciałam spróbować, ale nie wyszło ;/
– Bo to trzeba troszkę nawilżenia i powoli
– Ja tam się boję
– Nie ma, czego
– Skoro to takie przyjemne to może… noo…. Jak by to powiedzieć?… Nauczysz mnie??
– Chodź – wzięłam ją za rękę wstałam a nagle z mojej myszki wypadła maszynka
– Hi hi hardcore – zaśmiała się Marta
Zawstydziłam się wzięłam ją za rękę i ruszyłam do pokoju. Każdy krok sprawiał mi przyjemne mrowienie, zapomniałam wyjąć tuszu z pupy….

Gdy doszłyśmy do pokoju usiadłyśmy na łóżku i nagle poczułam ból ale taki przyjemny, to tusz wbił się głębiej.
– A Ty się bawisz sama? Tylko szczerze, i bez skrępowania przecież znamy się tyle czasu 😉
– ok. Tak robię to czasami ale jakoś boję się próbować czegoś nowego a chciała bym bo wiesz jaka jestem ciekawska…
– no dobrze już ja się tobą zajmę. A ty jesteś jeszcze… no wiesz dziewicą??
– yyy tak ale chyba już nie chce nią być ale nie chce też spać z chłopakiem, jakoś mnie do nich nie ciągnie a nie chce tego zrobić z pierwszym lepszym ;/
– i na to są sposoby – powiedziałam i szyderczo się uśmiechnęłam
– to znaczy co??
– jak chcesz to możemy rozdziewiczyć obie twoje dziurki
– ale ja się boję. To będzie bolało.
– zrobimy tak żeby nie bolało
– no nie wiem spróbujmy ale jak powiem stop to masz przestać
-ok. nie bój się nie zrobię Ci krzywdy
– mhm no dobrze odpowiedziała lekko drżącym głosem
– pokarz mi co ty tu masz… – powiedziałam żartobliwie i palcem odciągnęłam dekolt jej bluzeczki zaglądając za pod nią.
Zobaczyłam tam piękne piersiątka skrępowane stanikiem z bordowymi haftami.
– uuu jakie ładne piersi
– wiesz lubię je więc o nie dbam
– ooo ty też? Widzę że jesteśmy podobne, nawet bardzo – powiedziałam spoglądając jej z bliska w oczy i nie wiem jak to się stało moje wargi musnęły jej. Były takie delikatne i ciepłe. Chciałam ich posmakować. Znów się o nie otarłam i po chwili przywarłyśmy do siebie w gorącym ale delikatnym pocałunku który z każdą chwilą stawał się coraz bardziej namiętny i zachłanny.
Wsunęłam swoje rączki pod jej bluzeczkę i zaczęłam masować jej piersiątka przez stanik. Po chwili oderwałam usta z pocałunku i ściągnęłam bluzeczkę Marty.
Zaczęłam całować jej szyję dekolt jednocześnie odpinając stanik i uwolniłam jej skarby odrzucając go na bok. Zaczęłam je całować i pieścić języczkiem tak jak bym chciała żeby mi robiła. Lekko przygryzałam suteczki które już były twardawe i sterczące. Marta cicho pojękiwała a jej ręce wędrowały po całym moim ciele.
Przewróciłam ją na plecy i całowałam brzuszek schodząc coraz niżej i niżej odpięłam jej spodnie i ściągnęłam je. Moim oczom ukazały się słodkie różowo bordowe majteczki z ciemną plamką pomiędzy nóżkami. Całowałam jej wzgórek myszkę przez nie i wodziłam języczkiem po mokrej plamce. Słyszałam przyspieszony i ciężki oddech Marty która pieściła swoje piersi.

Ściągnęłam majteczki pod nimi chowała się ogolona, błyszcząca od soczków szparka.
Rozszerzyłam jej nóżki a jej myszka otworzyła się delikatnie. Wyglądała bardzo słodko była już lekko różowa. Nie mogłam się jej oprzeć i przyssałam się do niej. Smakowała niesamowicie, nie można było tego opisać. Była już taka gorąca i pulsująca a Marta w tym momencie głośno jęknęła. Wiedziałam że jej jest tak dobrze. W tym czasie i moja szparka znów zrobiła się gorąca i mokra.
Paluszkami rozchyliłam płatki myszki Marty i wargami ścisnęłam jej łechtaczkę. Czułam ustawi jak z każdą chwilą się powiększa. Pieściłam ją języczkiem wciskałam go jej do szparki. Marta coraz głośniej jęczała z rozkoszy.
-chcesz tego? – zapytałam
– tak zrób to, rozdziewicz mnie proszę….
Wstałam i schyliłam się i sięgnęłam pod łóżko. Wyciągnęłam nieduże pudełko. To w nim trzymałam wszystkie swoje zabawki niegrzecznej dziewczynki 😉
Wyjęłam z niego mały wibratorek a resztę położyłam obok Marty.
– no no ładna kolekcja 🙂
– wiesz lubię zabawki 😛
Wzięłam niedużą poduszeczkę i podłożyłam Marcie pod pupę rozchyliłam jej nóżki i usadowiłam się pomiędzy nimi. Miałam teraz idealny dostęp do jej szparki. Rozchyliłam szeroko płatki i zajrzałam do myszki, widziałam jej błonkę i wiedziałam że zaraz ma ją stracić. Włączyłam wibratorem i dotknęłam nim jej myszki, zimny metal i drgania sprawił że Marta odruchowo zacisnęła mięśnie a jej myszka bardzo zareagowała i puściła troszkę więcej soczków zaczęłam nim jeździć po gorących czerwonych płatkach. Za każdym razem gdy dotknęłam jej łechtuni myszka bardzo reagowała. Wylewał się już z niej mały strumyczek soczków który łapczywie zlizałam. Co spowodowało głośne jęknięcie Marty.

Znów zaczęłam drażnić jej myszkę wibratorkiem tym razem szczególnie często gościłam przy otworku. Zaczęłam powoli wwiercać wibratorem do środka. Marta zaczęła drżeć. Widać że się bała.
Wciskałam go coraz głębiej jej myszka była bardzo ciasna i stawiała opór. Powoli posuwałam go dalej aż poczułam większy opór a Marta lekko cofnęła uda.
Wiedziałam jak jej pomóc. Wycofałam troszkę wibratorem, i trzymając go dalej przesunęłam się do góry do Marty. Spojrzałam jej głęboko w oczy. Widziałam strach i ogromne podniecenie.
Zaczęłam ją namiętnie całować i delikatnie poruszać wibratorkiem cofnęłam go i wbiłam go głęboko w myszkę Marty. Poczułam jak zacisnęła zęby na moich wargach. Trzymałam go w niej aż odetchnie, zwiększyłam wibracje żeby delikatnie ją masowały i zmniejszały ból.
Po chwili Marta odetchnęła.
– wcale tak nie bolało jak słyszałam
– widzisz moje słoneczko już po wszystkim
– dziękuję – powiedziała i dała mi soczystego buziaka w usta – i co dalej?
– zaraz zobaczysz.
Wyjęłam wibrator z myszki Marty, było troszkę krwi ale wytarłam ją chusteczką, reszta krwi wypłynęła z soczkami. Gdy już jej nie było dałam jej tam mocnego buziaka.
Znów wzięłam wibratorem i zaczęłam ją pieścić znów zaczęłam wkładać go do jej myszki, była taka ciasna, wibratorek posuwał się bardzo ciężko. A Marta wyginała się na wszystkie strony z rozkoszy prawie krzycząc. Wciskałam go coraz głębiej i szybciej. A Marta oddychała coraz szybciej i coraz głośniej jęczała. Z każdym ruchem wibratora ze szparki wypływało więcej soczków. Zajęłam się też jej łechtunią. Ściskałam ją paluszkami i pocierałam. Była taka delikatna duża i wrażliwa. Nie trzeba było długo ją tak pieścić bo po kilku chwilach Ciało Marty wygięło się w pałąk do góry a Marta wydała głośny krzyk orgazmu. Po chwili opadła na łóżko a jej myszka rytmicznymi ruchami pozbyła się wibratora.

Marta leżała na pół przytomna, widziałam jej zamglone oczka i delikatny uśmieszek na zmęczonej twarzy.
Leżałam tak obok niej i patrzyłam na nią. Po paru minutach wróciła do siebie i pocałowała mnie.
-dziękuję było bosko, prawie zemdlałam
Uśmiechnęłam się tylko n te słowa, a w duchu zrobiło mi się bardzo ciepło.
A czekała nas jeszcze następna porcja zabawy ale to zafunduję jej dopiero wieczorem teraz razem zdrzemnęłyśmy się. Przytulając do siebie swoje nagie ciała…

Podziel się o czym chcesz przeczytać!

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 0 Średnia: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *