Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Przygoda w klubie, cz. I

Ciekawe czy dziś  będzie w klubie? Myślał Rafał  ubierając się w dżinsy i biała czysta dopasowana koszulkę. Jeszcze tylko buty i jestem gotowy. Dochodziła 21:00 jeszcze mam chwilę, Adam będzie za pół godziny. Miałem ciężki tydzień, dziś trzeba się  zresetować, pomyślałem nalewając sobie whisky do szklanki. Zapaliłem papierosa i usiadłem na kanapie. Zazwyczaj jestem lekko podniecony przed sobotnim wypadem ale dziś było inaczej. Dziś oprócz podniecenia, czułem lekki niepokój, który towarzyszył mi przez cały tydzień. Powodem była piękna nieznajoma, którą cały wieczór obserwowałem. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Hmmm dziwne, na co dzień spotykam wiele pięknych kobiet w pracy, ale ona miała w oczach coś co mnie intrygowało. Ciekawe czy dziś też tam będzie? Dopiłem drinka, zaciągnąłem się mocno i zgasiłem niedopałek w popielniczce.

Odezwał się WhatsApp:

„ Ja dziś odpadam, musisz iść sam. sorry ,wezwali mnie do pracy.”

 No pięknie!  Zawsze robiliśmy sobotnie wypady razem. Adam miał  zawsze lepsze powodzenie u kobiet ,chociaż ja też nie mogłem narzekać ,ale we dwóch zawsze udawało nam się wyrwać jakieś fajne laski. Trudno idę sam.

Ja mieszkałem w centrum, do klubu miałem 10 min na pieszo. Był ciepły wieczór jak na kwiecień. Przed klubem była dość spora kolejka do wejścia. Kurczę nie będę tu stał godzinę. kto dziś stoi na wejściu? Przychodziłem tu od kilku lat i znałem bramkarzy. Udało więc się wejść bez kolejki. W środku było sporo ludzi nawet jak na sobotę. Bardzo lubiłem to miejsce. Miało swój klimat, dobra muzyka, światła, antresola z wygodnymi kanapami z widokiem na parkiet. Przychodziło tu naprawdę dużo pięknych kobiet. Zamówiłem drinka i patrzyłem z góry na ludzi tańczących w rytm muzyki.

Popijając myślałem o pięknej nieznajomej. Myślałem o niej przez cały tydzień.

Chciałem ją zaczepić w zeszłą sobotę ale nie była sama, zresztą jej towarzysz był od niego sporo większy i źle by się to skończyło. Była piękna, na oko po 30,  blond włosy, poniżej ramion, duże oczy , czarujący uśmiech, chyba miała kolczyk w języku. Wysoka, szczupła ale z pięknymi biodrami, delikatnie opalona a piękne duże piersi chciały rozerwać bluzkę. Ideał! Wypiłem 2 drinki, jeden po drugim, lekko zaszumiało mi w głowie. Nagle dostrzegłem ją na dole przy barze. Zamawiała coś. Wyglądała jeszcze bardziej szałowo niż ostatnio, lekko podkręcone włosy, biała, bardzo dopasowana sukienka, ledwo zakrywała tyłeczek  i odsłaniała długie, zgrabne nogi i wysokie szpilki. Odwróciła się z drinkiem w ręku i oparła się o bar. Obserwowałem każdy jej ruch.

Hipnotyzowała swoim wyglądem, czułem podniecenie i nie mogłem oderwać od Niej wzroku. Obserwowałem ją dłuższą chwilę, wyglądała jak by na kogoś czekała, zerkała na telefon. Zmienia się muzyka, spokojniejsza lekko transowa. Dopijam drinka mówię sobie w myślach teraz albo nigdy! Zszedłem na dół i idę w twoją stronę. Staje naprzeciwko ciebie, patrzę w te piękne duże oczy…

– Cześć jestem Rafał, chciał bym ci postawić drinka.
Popatrzyła na mnie, delikatnie się uśmiechnęła,  zerknęła na telefon.
– Cześć!  Monika, muszę wyjść na sekundę zaraz wrócę.”

 Wzięła telefon, torebkę i wyszła. No i kosz…

Uśmiechnąłem się gorzko, podszedłem do baru i zamówiłem kolejne whisky.  Zamyślony Przy barze mówię sobie w duchu Monika… Przynajmniej wiem jak się nazywa.

 Po chwili poczułem dłoń na swoim ramieniu. Odwróciłem się.
– To jak będzie z tym drinkiem, Rafale?
 Zaniemówiłem. Przez chwilę nie mogłem wydusić z siebie słowa.
– Czego się napijesz?
– To samo co Ty. Chociaż mam lepszy pomysł, chodź na parkiet, napijemy się później. Chcę dziś zaszaleć.
Wzięła mnie za rękę i poszliśmy w tłum…  Leciała dalej, wolniejszy transowa muzyka. nie jestem mistrzem tańca, ale to Ona ruszała się za nas dwoje. Było bardzo dużo ludzi, byliśmy blisko siebie, ruszaliśmy się w rytm muzyki twarzą w twarz.
– Połóż mi ręce na biodrach – wyszeptała do ucha, a jej zapach był obłędny!
Odwróciła się do mnie tyłem i zaczęła  ruszać się rytmicznie. Czułem jej tyłeczek na moich spodniach. Bardzo mnie to podniecało. Odwróciła głowę i zerknęła na mnie z  uśmiechem. Masowałem jej ręce,  biodra, brzuch a mój kutas robił się coraz twardszy.  Czuła  to doskonałe i kontynuowała, swój taniec. Przesunąłem ręce trochę wyżej dotykając jej piersi . Odwróciła się szybko, popatrzyła mi w oczy łapiąc mnie za krocze.
– Obiecałeś mi drinka.

Zeszliśmy  z parkietu i  poszliśmy w stronę baru.

 Jest bardzo pewna siebie.. pomyślałem sobie. Podoba mi się to!  Podeszliśmy do baru, jest kolejka mówi do mnie.
– Zamów coś idą na górę znajdę nam jakieś miejsce.

Idzie w stronę schodów. Odprowadzam ją wzrokiem, ma wysokie szpilki na oko kilkanaście centymetrów, podkreślają jej łydki, uda i pośladki porusza się w nich jak zawodowa modelka. Często widywałem tu kobiety które kompletnie nie potrafiły chodzić na wysokim obcasie wyglądało to dosyć groteskowo. Ona robi to perfekcyjnie – pomyślałem. Jakiś głos wyrwał mnie hipnozy.
–  Co dla ciebie?
To był barman.
– Dwa razy caiprinhia

 Wziąłem drinki. Po drodze na górę myślałem pomyślałem ją chyba śnie. Najgorętsza laska  w klubie bawi się dziś ze mną! Wziąłem głęboki oddech spokojnie bądź sobą. Jestem na górze, szukam cię jest sporo ludzi panuje półmrok. Przeciskam się nie mogę cię znaleźć. Idę dalej zaczynam mieć głupie myśli. Dostrzegam cię na końcu na małej kanapie uśmiecham się pod nosem świetne  miejsce na samym końcu prawie nie będzie nas widać!!!! Usiadłem obok ciebie. Światła było na tyle dużo że mogłem podziwiać ciebie cała muzyka dobiegła lekko stłumiona zrobiło się intymnie podniecająco wreszcie mogłem ci się przyjrzeć z  bliska. Zapach twoich perfum doprowadzał mnie do szału serce biło mi bardzo szybko.

Zbliżyła się jeszcze bardziej oparła się na lewym biodrze ze skrzyżowanymi nogami, a jej  sukienka odsłoniła opalone uda.

Włosy lekko opadły na jej twarz, światła odbijały się w jej oczach, naprawdę dużych pięknych oczach, ciemno brązowych podkreślonych czarna kreską. Wyglądała na bardzo młodą ale jej spojrzenie i temperament zdradzał doświadczenie.
– Nie zapytałem co pijesz wziąłem ci caipirinhie.
– Dziękuję jest ok.
– Jesteś odważny  podoba mi się to często czuje na sobie męski wzrok, mało kto ma odwagę podejść przedstawić się i porozmawiać.
– Chciałem to zrobić już tydzień temu ale nie byłaś sama.
–  Ahaaa! Byłeś z kolegą też przystojnym kojarzę gapiłeś się na mnie!
– Tak,  spodobałaś mi się bardzo ale widzę że tobie spodobał się mój kolega.
– Nie, Ty podobasz mi się bardziej!
Mówiąc to Przygryzła wargę.
– Chyba czekałaś dziś na kogoś?
– Dziś też mnie obserwowałeś?
– Tak. przez chwilę. Na dole już myślałem że dostałem kosza.
–  Wyszłam na chwilę zadzwonić do frajera który mnie wystawił jego strata.

 To debil, pomyślałem, nieładnie z jego strony.
– Niech żałuję miałam ciężki tydzień w pracy. Chcę dziś trochę zaszaleć.
 Mówiąc to wypiła drinka do dna i położyła swoją dłoń na mojej.
– Chciał byś mnie pocałować?

 O niczym innym nie marzyłem, zbliżyłem się do jej ust. Czułem jej oddech, też był lekko przyspieszony.

Chwyciłem mocniej dłoń, nasze palce się splotły. Byłem mega podniecony dotknąłem rozkosznych warg moimi, były miękkie i wilgotne. Czułem jak jej język spotyka się z moim, miałem ciarki na plecach. Moja druga ręką wędrowała po jej brzuchu, coraz wyżej do piersi, jędrnych piersi, masowałem je. Chwytałem je mocniej, czułem jak bije jej serce, też była bardzo podniecona. Przestaje.

 Choć na parkiet cała noc przed nami!

Zeszliśmy na dół przeciskaliśmy się przez tłum. Szedłem za nią i myślałem tylko o tym, żeby zedrzeć z niej tę sukienkę. Klub był dziś nabity po brzegi. Tańczyliśmy w zawarciu patrzyłem jej w oczy, a zapach doprowadzał mnie do szału. Chwyciła mnie mocno za pośladki i zaczęła całować. DJ chyba czytał mi w myślach. Zmieniła się muzyka trochę szybsza rytmiczna. Objąłem ją w tali, przycisnąłem do siebie ruszaliśmy się rytmicznie pieściłem jej ciało coraz śmielej.

Znowu złapała mnie za krocze. Mój kutas był twardy i przebijał się przez spodnie, chwyciła go mocno. Moja dłoń schodziła coraz niżej masowałem delikatnie jej cipkę przez majteczki, poczułem że robi się mokra. Wyszeptała mi do ucha: Chodźmy stąd już dłużej nie wytrzymam.

Autor: Michał Kowalski

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Wyślij je na adres: [email protected]

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 9 Średnia: 3.2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *