Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Prezent

Ta historia wydarzyła  się naprawdę. Było to jakieś dwa miesiące temu, moja córeczka obchodziła drugą rocznicę urodzin i dzień po tym przyszła do nas moja chrześniaczka z prezentem dla córki. Żona była w pracy, więc byliśmy tylko we troje. Moja chrzestna córka jest niewysoką brunetką o drobnym biuście i bardzo zgrabnym tyłeczku i choć niedawno skończyła trzydzieści jeden lat była panną.

W odwiedziny przyszła prosto po pracy, zaproponowałem więc coś do jedzenia. Miałem akurat spaghetti. Wiem, że lubi to danie i jak myślałem chętnie skorzystała z zaproszenia. Zaprowadziłem ją do kuchni i zaserwowałem słuszną porcję makaronu i kieliszek czerwonego wina gdy Ania, bo tak miała ma imię chrześniaczka wraz ze mną zajadała się obiadem moja córeczka bawiła się w pokoju  prezentem, który po zachwytach dochodzących do nas z pokoju bardzo się spodobał.

My w tym czasie rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, wypite wino coraz bardziej rozwiązywało nam języki.

W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat braku chłopaka, Ania powiedziała, że ma tam kogoś z doskoku ale nie chce się wiązać na dłużej bo ma w planach zrobienie dodatkowych kwalifikacji zawodowych co może wiązać się z wyjazdami na trochę dłużej.

W pewnym momencie podczas gestykulacji strąciła kieliszek, który spadając oblał winem jej jasną bluzkę. Powiedziałem żeby poszła do łazienki i zaprała bluzeczkę bo zostanie plama, tak zrobiła a ja poszedłem do córki sprawdzić jak się bawi. Za chwilę usłyszałem głos Ani dochodzący z łazienki, żebym przyniósł jej sól bo to najlepszy sposób na wywabienie plam po winie.

Moja córeczka zmęczona zabawą nowym prezentem leżała na kanapie i oglądała bajki więc wziąłem z kuchni, sól i poszedłem do łazienki.

Bez zastanowienia wszedłem do środka gdzie Ania pochylona nad umywalką w samym biustonoszu walczyła z plamą po winie.

Speszyła się trochę widząc mnie wpatrzonego w jej biust ale roześmiała się i poprosiła bym dał jej  tą sól. Zrobiłem to i zaczerwieniony ze wstydu wyszedłem z łazienki mając przed oczami czarny, koronkowy biustonosz Ani. Zaproponowałem, że dam jej jakąś podkoszulkę zanim jej bluzka  wyschnie, powiedziała, że to dobry pomysł i dałem jej jeden ze swoich t-shirtów.

Po jakichś dziesięciu minutach Ania wyszła z łazienki w moim podkoszulku i oznajmiła, że jej bluzeczka została uratowana i, że musi teraz wyschnąć. Zaproponowałem kawę i siedząc na kanapie obok siebie sączyliśmy małą czarną oglądając bajki z moją córeczką. Znowu zaczęliśmy rozmawiać i Ania powiedziała mi, że ma problem z kręgosłupem, który często ją boli, przez co już parę razy była na zwolnieniu. Wprawdzie chodziła na rehabilitację ale niewiele to pomagało. W czasie naszej rozmowy moja córeczka zasnęła i zajęła większość miejsca na kanapie. Widząc to Ania ostrożnie aby nie obudzić dziecka zsunęła się na podłogę i nadal kontynuowaliśmy rozmowę.

Muszę tu nadmienić, że Ania była córką kolegi mego ojca więc nie byliśmy spokrewnieni.

Z racji tego, że mój podkoszulek był sporo za duży zsuwał się z ramienia Ani odsłaniając kusząco czarne ramiączko stanika. Zażartowałem, że jak chce to mogę jej trochę rozmasować ramiona i plecy i może kręgosłup nie będzie tak doskwierał. O dziwo powiedziała ,że było by miło i odsunęła włosy z szyi oraz pochyliła głowę. Zatkało mnie ale brnąłem dalej i poprosiłem, że jeśli tak, to niech usiądzie między moimi kolanami a ja się zajmę jej plecami.

Zrobiła jak prosiłem i usiadła między moimi nogami. Ja nieśmiało dotknąłem jej gładkiej szyi i zacząłem delikatnie masować jej kark. Potem przesunąłem dłonie nieco niżej na ramiona i nadal dość delikatnie masowałem plecy Ani. Początkowe zakłopotanie uleciało i teraz masowałem coraz śmielej i mocniej przesuwałem kciukami wzdłuż kręgosłupa i schodziłem aż do łopatek i zapięcia stanika. Zobaczyłem, że Ania zrobiła się nieco czerwona na twarzy i zaczęła szybciej oddychać. Poprosiła bym rozmasował jej ramiona i szyję,  odchyliła głowę do tyłu. Zrobiłem o co prosiła zacząłem masować jej szyję i ramiona przesuwając dłonie nieco do przodu.

Ku memu zdziwieniu odchyliła się jeszcze bardziej i dotknęła tyłem głowy mojego nabrzmiałego do granic możliwości ptaka.

Będąc w domu miałem na sobie podkoszulek i spodnie od dresu, nic poza tym więc mojego fiuta mogła wyczuć w całej okazałości. Nie cofnęła głowy ,wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej przyległa tyłem głowy do mego penisa powodując jeszcze potężniejszy wzwód. Ośmielony zachowaniem Ani wsunąłem dłonie pod materiał stanika i zacząłem masować jej nieduże ale jędrne piersi wyczuwając pod palcami nabrzmiałe sutki.

Spytała dysząc czy możemy przenieść się do drugiego pokoju by nie obudzić małej, przytaknąłem i poszliśmy do sypialni gdzie stało moje małżeńskie łoże . Gdy tylko przekroczyliśmy próg sypialni uklękła, zsunęła mi spodnie z pod, których wyskoczył mój kutas w pełnym wzwodzie i włożyła go sobie do buzi ssąc łapczywie, wsuwała go sobie tak głęboko, że czułem jej migdałki ale nawet się nie zachłysnęła tylko wsuwała i wysuwała sterczącego fiuta.

Muszę przyznać, że choć z żoną jesteśmy dziesięć lat po ślubie to nigdy choć w połowie nie doświadczyłem takiego lodzika. Byłem tak napalony, że bałem się iż wystrzelę w jej ustach a chciałem jeszcze zerżnąć Anie na wszelkie sposoby. Podniosłem więc ją z podłogi i zacząłem rozbierać. Po chwili stała przede mną piękna kobieta zupełnie naga z zawadiacko sterczącymi piersiami i wygoloną na gładko muszelką.

Położyłem ją na łóżku i zaczęliśmy się namiętnie całować.

Moje ręce wędrowały po wszystkich krągłościach i zakamarkach jej ciała, Ania chwyciwszy mnie za fiuta przesuwała ręką w górę i w dół doprowadzając mnie do szaleństwa. Przesunąłem się na łóżku tak, że moja głowa znalazła się nad jej głową a po wyżej była reszta jej pięknego ciała . zacząłem całować jej czoło , nos , usta, brodę potem szyję i dotarłem do piersi biorąc jedną po drugiej w dłonie i masując delikatnie jednocześnie ssąc twarde sutki i lekko je przygryzając.

Po każdym takim skubnięciu moja chrześniaczka wzdychała głęboko i wyprężała ciało.

   Zacząłem całować jej brzuch i pępek przesuwając się coraz bliżej gładkiej muszelki. Poczułem ten wspaniały zapach świeżej cipki, który przyprawia  facetów o dreszcz podniecenia. W chwili gdy tylko musnąłem językiem jej szparkę poczułem jak mój kutas znika w  ustach Ani. Zacząłem lizać cipkę jak napalony nastolatek czując jak Ania połyka mego ptaka . Starałem się sięgać językiem jak najgłębiej rozkoszując się smakiem jej soków. Z mokrą twarzą od minety wróciłem do jej ust i znowu zaczęliśmy się całować.

Zlizywała z mojej twarzy swoje soki wymieszane z moją śliną, czułem, że jest rozpalona więc poprosiłem, żeby się odwróciła na brzuch a ja dokończę masaż jej pleców. Zrobiła posłusznie o co prosiłem a ja usiadłem tak, że mój kutas spoczywał na rowku jej jędrnej pupy. Pochyliłem się i zacząłem masować jej plecy. Jednak spocone ciało stawiało opór. W przypływie podniecenia wpadłem na szalony pomysł i unosząc się lekko naparłem na swój pęcherz strzelając strużką gorącego moczu na plecy Ani. Usłyszałem pomruk zadowolenia więc używając własnego moczu jako oliwki do masażu kontynuowałem „rehabilitację” co jakiś czas uzupełniając „oliwkę”.   

Masując tak plecy chrześniaczki przesunąłem ręce na pośladki i zacząłem je  ugniatać, rozchylając i ściskając je dość energicznie.

Mój fiut przesuwał się między jej pośladkami . Ania wzdychała coraz mocniej . używając śliny jako lubrykantu nawilżyłem swego fiuta oraz wejście do jej tyłeczka i powoli zacząłem napierać . Czułem jak na początku Ania się wzdrygnęła ale po chwili znów była rozluźniona i podniecona. Kontynuowałem więc atak na jej kakaowe oczko, to napierając to znów cofając kutasa . Przy każdym cofnięciu smarowałem dziurkę śliną a ta coraz bardziej zaczynała się otwierać aż w końcu wpuściła mojego fiuta otaczając go ze wszystkich stron. Na początku było bardzo ciasno ale po kilku pchnięciach zrobiło się luźniej i mogłem spokojnie pchać chuja po same jajka w dupcię Ani. Czułem, że czerpie przyjemność ze stosunku analnego, zaczęła cicho jęczeć i sapać unosząc tyłek w rytmie moich ruchów.

Jak już wspomniałem jestem żonaty od dziesięciu lat ale sex analny uprawiałem po raz pierwszy.

To było wspaniałe doświadczenie i nie chciałem jeszcze kończyć więc po paru mocnych pchnięciach wyszedłem z tyłka Ani, przysunąłem kutasa do jej ust, które od razu pochłonęły go, łykając jak parówkę.

Odwróciłem Anie na plecy a sam klęknąłem przy jej głowie wpychając jej fiuta do ust a gdy go wyjmowałem podawałem jej moje wielkie jaja do ssania i tak na zmianę. Gdy znowu mój kutas nabrzmiał na maksa, rozchyliłem jej uda i klęknąłem między nimi,  pochylając się wsunąłem język w szparkę jej cipki i zacząłem nim wodzić po łechtaczce doprowadzając do jęków moją kochankę.

Gdy była już bardzo wilgotna wszedłem w nią z impetem aż krzyknęła, ale zaraz ucichła wiedząc, że za ścianą śpi moja córka. Rżnąłem ją aż moje jaja klepały  w tyłek . Potem to ona przejęła inicjatywę i usiadła na mnie okrakiem wsadzając sobie mojego fiuta prosto w cipkę. To dopiero było rodeo ,podskakiwała na mnie i wyginała się do tyłu a ja w tym czasie masowałem jej łechtaczkę. Potem odwróciła się plecami do mnie i tak zaczęła mnie ujeżdżać.

Czułem, że zaraz dojdę więc podniosłem się tak, że byliśmy w pozycji „na pieska” . Wypięła tyłeczek i opuściła plecy co sprawiło, że wchodziłem w nią do samego końca. Po kilku pchnięciach poczułem jak zaczynają drżeć jej uda i dostaje potężnego orgazmu sikając mi na fiuta niewielką ilością soków, to sprawiło, że i ja czułem, że dochodzę. Wyszedłem z jej cipki i wsadziłem kutasa w jej usta. Odpaliłem całą zawartość nabrzmiałych jaj do gardła Ani. Połknęła wszystko co do kropelki wysysając resztę spermy z mojego wciąż sterczącego fiuta.

Po wszystkim uśmiechnęła się i powiedziała ,że dziękuje za masaż a kręgosłup już jej nie boli. Pocałowała mnie w policzek i zaczęliśmy się ubierać.

Gdy wyszliśmy z sypialni zajrzałem do pokoju , w którym wciąż smacznie spała moja córcia. Ania poszła do łazienki i po chwili wyszła w swojej bluzeczce, która zdążyła już wyschnąć. Powiedziała, że  takiego seksu jeszcze nie przeżyła. Ja też nie , odpowiedziałem . Gdy moja chrześniaczka poszła do toalety ja w tym czasie szybko sprawdziłem stan pościeli i stwierdzając, że nie jest mokra posłałem łóżko i wróciłem do pokoju gdzie spała córka. Chwilę potem usłyszałem dzwonek domofonu i z przerażeniem stwierdziłem, że  jest już tak późno i moja żona właśnie wróciła z pracy.

Dzwonek usłyszała też Ania bo szybko wyszła z toalety i pobiegła do łazienki poprawić makijaż. Całe szczęście, że mieszkamy na czwartym piętrze i zanim żona weszła na górę moja chrześniaczka wyglądała nienagannie. Gdy żona weszła ucieszyła się, że jeszcze zastała „naszą córcię” jak nazywała Anię przywitały się i Ania powiedziała, że musi już jechać do domu bo się zasiedziała a jutro ma na rano do pracy. Pożegnaliśmy się z nią a przy wyjściu puściła mi zalotne oczko.

Żona niczego się nie domyśliła a ja czekam na kolejne urodziny mojej córeczki no chyba, że Ania odwiedzi nie wcześniej w końcu niedługo są imieniny mojej córeczki…

Autor: Dragon

Oceń wpis!
Ocen: 45 Średnia: 3

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Wyślij je na adres: [email protected]

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę

Ten artykuł ma 1 komentarz

  1. kurczak9999

    ciekawe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *