Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Opowiadania czytelniczek

Nasze czytelniczki mają na koncie sporo ciekawych doświadczeń oraz wyobraźnię, która pozwala im w atrakcyjny sposób dzielić się tymi doświadczeniami z innymi. Opowiadania te z pewnością podrzucą wam do głowy niejedną, niegrzeczną myśl.

Przyjaciółka czy kochanka?

Jestem już dojrzałą kobietą po czterdziestce. Jak większość ludzi w tym wieku mam swoją rodzinę i troje „dorosłych” dzieci.
Czasami gdy patrzę na nie to wracam myślami do swoich młodzieńczych szalonych i mogła bym powiedzieć beztroskich lat, nie licząc szkoły, miłosnych zawodów czy np. jakże strasznych zwad z przyjaciółką.

Osiedlowa fryzjerka

Piątek. Po długim tygodniu pracy w korporacji bankowej nadszedł upragniony weekend. Jeszcze kilka godzin przy biurku i można oderwać się od natłoku obowiązków. Ostatnie dni były bardzo intensywne. Zrealizowałem kilka projektów, prezentacji i spotkań z klientami. Dochodziła godzina 15-nasta, gdy kończyłem ostatnie raporty i powoli opuszczałem miejsce pracy. Nagle zatrzymał mnie kierownik działu i poinformował o możliwości wyjazdu na tygodniowe szkolenie do Warszawy.

Biuro

Pracowałem do późna w biurze nie było już nikogo. Miałem sporo zaległości. Musiałem przygotować się do jutrzejszej prezentacji. Biuro było już puste. Typowy chomik-box. Codziennie 100 japiszonów podobnych do mnie przeżyło umysły, myśląc nad nowymi technikami sprzedaży i próbowało wspinać się po szczeblach kariery w dużym korpo. Co prawda  byłem szczebelek wyżej  w hierarchii od kolegów i koleżanek. Starszy specjalista sprzedaży, jak to dumnie brzmiało. Nienormowany czas pracy i nadgodziny. Adam gorzko się uśmiechnął. U ciągu dnia było tu jak w ulu. Teraz było słychać tylko szum serwerowni gdzieniegdzie majaczył niewyłączony komputer.

Urwany film

Piątkowe popołudnie dawało się we znaki. Siedziałam w fotelu czytając nudną książkę i co chwile zapatrując się w okno, przyglądając jak krople deszczu jedna po drugiej spływają po szybie. Z zamyślenia wyrwał mnie dźwięk Messengera, który oznajmił nową wiadomość. To od niego.