Ona w prezencie

Kilka lat temu poznałam super faceta. Nasza znajomość zaczęła się online i rozwijała dość szybko. Nie minęło wiele czasu, gdy relacja nabrała bardziej intymnego charakteru. Najpierw niewinny flirt, później ciche zabawy przez telefon, z czasem pieszczoty na linii nabrały większego rozmachu, aż w końcu zaczęliśmy spotykać się od czasu do czasu. Niestety nasze spotkania nie mogły odbywać się częściej ze względu na odległość jaka nas dzieliła.

Od kilku miesięcy,  by nie wpaść w rutynę z naszym romansem weszliśmy w strefę erotyczną, tą odważniejszą a za razem bardzo ciekawą i cholernie podniecającą, a mianowicie BDSM.

Jako, iż w życiu jestem kobietą dominującą, tak w tym przypadku rola „uległej” jest wręcz idealna dla mnie. Potrzebowałam kogoś, do kogo mogła bym czuć respekt, drżeć z podniety widząc władzę w spojrzeniu, mężczyznę który jest w stanie mnie okiełznać, czuć niepokój czekając na wymierzenie kary za brak posłuszeństwa, czy chociażby minimalny sprzeciw, a tak właśnie mam przy boku „Mojego Pana”. Jednak w tej zabawie niet ylko czerpię przyjemności z kar, ale również z nagród jakimi jestem obdarowywana za oddanie i posłuszeństwo względem „Pana”.
Niedawno „Mój Pan” obchodził urodziny. Z tej okazji postanowiłam zrobić jemu niespodziankę. Ze względu na tą nieszczęsną odległość nie było łatwo.
Ale na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem i to bez większych problemów.
Tak pięknie się złożyło, że urodziny wypadały w weekend, więc zaprosiłam Krzyśka…bo tak ma na imię „Mój Pan”… na sobotni wieczór do siebie. Oczywiście przyjechał jak zawsze punktualnie na umówioną wcześniej godzinę.

Przywitałam go zwyczajnie, co chyba było lekkim zaskoczeniem dla solenizanta.

Taki szczególny dzień, a ja zwyczajnie ubrana i do tego bez większego rozmachu zapraszam do środka, jak zwyczajnego gościa w zwyczajne odwiedziny. W jego oczach widziałam delikatny zawód. I o to chodziło.
Wszystko było tak, jak powinno.
Weszliśmy do salonu. W pokoju panował półmrok. Z głośników snuła się cicha muzyka. Na stole stało wino i dwie lampki.
Zdziwienie „Mojego Pana” prostotą wieczoru, jaką zastał nie było końca. Z pewnością spodziewał się czegoś więcej.
Jak by nigdy nic ciągnęłam wieczór w tym mało erotycznym nastroju. Sączyliśmy wino rozmawiając o wszystkim i niczym.
Kończąc dopijać kolejny kieliszek wina, usłyszałam dzwonek do drzwi.
Poszłam by otworzyć. Krzysiek siedział nie spodziewając się tego, jaką niespodziankę przygotowałam.

Wracając z „prezentem” do salonu ściągnęłam sukienkę, którą miałam na sobie, by „Pan” mógł zobaczyć outfit obowiązujący tego wieczoru.

Kiedy weszłam do pokoju w skórzanym, czarnym body wykończonym niedbale grubą koronką, w czarnych pończochach i wysokich czarnych szpilkach na platformie, widziałam radość i zaskoczenie na  jego twarzy. Lecz, gdy do pokoju tuż za mną weszła młodziutka dziewczyna w pięknej, seksownej, czerwonej bieliźnie, okryta jedynie tiulowym, krótkim peniuarem…zaniemówił ze zdziwienia.
To właśnie był prezent urodzinowy dla „Mojego Pana”.
Tego wieczoru postanowiłam być „uległą suczką” swojego „Pana” a jednocześnie władczą „Panią” dla młodej dziewczyny.
Nie czekałam długo na reakcję Krzysztofa. Taki widok i myśl o tym, co go czeka poruszyła jego męskość ukrytą jeszcze w dżinsowych spodniach. Nie dało się nie zauważyć, jak pięknie nabrzmiewał.
Wydałam polecenie dziewczynie, by zajęła się „Panem”.
Podeszła do Krzyśka, uklękła przed nim z pokorą i powolutku odpięła rozporek. Jej oczom ukazał się pięknie sterczący i pulsujący z podniety, okazałych rozmiarów penis.

Popatrzyła na mnie. Jednym skinieniem głowy pozwoliłam, by posmakowała tej mokrej główki.

Bez wahania wzięła członka do ręki i pokierowała go do swoich ust.
W oddechu mężczyzny słychać było westchnienia podniety. Podeszłam do nich bliżej. Chwyciłam długie blond włosy dziewczyny i okręciłam wokół dłoni, by widzieć dokładnie jak gruby penis znika w jej pełnych ustach.
W tym czasie poczułam męską dłoń między swoimi udami. „Mój Pan” sunął swoimi zgrabnymi paluszkami wprost do mokrej szparki. Stanęłam w rozkroku pozwalając na wejście we mnie. Czując jak sprawnie palce penetrują moją dziurkę zaczęłam jedną ręką pieścić twarde z podniety sutki. Były tak nabrzmiałe, że dało się je wyczuć przez cienką skórkę body. Drugą dłoń nadal miałam we włosach dziewczyny delektującej się smakiem „Pana”.

Cała ta sytuacja doprowadziła nas wszystkich do niesamowitej podniety.

Dziewczyna czując jak blisko jest posmakowania nie tylko męskich soków ale również ciepłej spermy zaczęła pieścić delikatnie swoją łechtaczkę, co jeszcze bardziej pobudzało to wspaniałe uczucie nadchodzącego orgazmu. Każde z nas niemalże w tym samym czasie doznało rozkoszy.
Palce Krzyśka były mokre od mojego orgazmu, natomiast buzia młodej została zalana w momencie, kiedy to wydawała z siebie cichy krzyk w chwili szczytowania. To było niesamowite doznanie. „Mój Pan” podziękował mi za ten wyjątkowy prezent, a dla mnie jego zadowolenie było największym uznaniem.
W czasie odpoczynku otworzyłam drugą butelkę wina i dołożyłam trzeci kieliszek. Z przyjemnością zanurzyliśmy usta w smacznym trunku. Jednak nie mieliśmy zamiaru czekać aż butelka ukaże puste dno. Odstawiliśmy kieliszki z jeszcze niedopitym winem, po czym ruszyliśmy w stronę sypialni i wielkiego, wygodnego łóżka.
Krzysiek w międzyczasie pozbył się ubrań, jakie miał na sobie, a jego nagość pobudzała nie tylko moją ochotę na dalszą zabawę, ale również dziewczyny.

Będąc już w sypialni otrzymałam polecenie od „Pana”. Bardzo chciał widzieć, jak pieszczę krocze młodej.

Bez sprzeciwu uklękłam na łóżku pomiędzy udami już leżącej dziewczyny. Rozchyliłam je do granic możliwości, po czym zanurzyłam w niej swój język. Zaczęła się prężyć i wzdychać, kiedy do pieszczot językiem dołożyłam swoje palce, które delikatnie penetrowały jej mokrą dziurkę. W tym czasie Krzysiek przyglądał się uważnie całej tej sytuacji, od czasu do czasu odrywając moją buzię od krocza i zlizując z moich ust smak dziewczyny.
Kiedy była gotowa na kolejny orgazm, kazał mi zaprzestać pieszczot. Położył się wygodnie na łóżku, a jego spojrzenie mówiło wszystko. Wiedziałam czego chce. Kazałam dziewczynie usiąść na buzi „Pana” a sama zajęłam się jego cudownie sterczącym penisem.
Młodziutka szparka na ustach solenizanta i twardy członek w buzi jego „suczki”, to chwila na którą warto było czekać.
Rozkosz jaką dawałam swojemu „Panu” doprowadzała go do kolejnego strzału. Gdy twardy penis sięgał mojego gardła a pod językiem dało się wyczuć pulsujące żyłki, na polecenie Krzyśka zaprzestałam pieszczot i nabiła się na niego. Moja spragniona ostrego pieprzenia szparka doczekała się nagrody.

Poruszając rytmicznie biodrami czułam jak cudownie wbija się we mnie gruby i twardy członek.

Wygięłam ciało delikatnie do tylu i w pozycji jeźdźca zaczęłam poruszać się jeszcze intensywniej. Mając przed sobą widok prężącego się ciała dziewczyny z doznawanej rozkoszy nie czekałam długo na orgazm. Czułam, jak zalewa mnie fala gorąca i to boskie uczucie szczytu, które przepełnia od środka i odbiera wszystkie siły. Chwile po mnie podobne uczucie wstrząsnęło dziewczyną. Buzia „Mojego Pana” była mokra od wyciekających jej soków. Zlizywał łapczywie każdą kroplę, jak by nigdy wcześniej nie smakował niczego równie smacznego. Kiedy młoda zeszła z twarzy „Pana”, ja również chciałam zejść z niego, jednak złapał mnie za uda i nakazał pozostać. Pochyliłam się do przodu, oparłam dłonie nad jego ramionami. Chwycił moje pośladki rozszerzając je mocno, uniósł biodra do góry i szybkimi ruchami pieprzył moją mokrą dziurkę. Słychać było, jak jego penis zatapia się w moich wyciekających sokach.
Ostre pchnięcia doprowadziły Krzysztofa do strzału. Bezsilnie opadł na łóżku. Zmęczona i mokra zeszłam i położyłam się obok, tak samo położyła się po drugiej stronie dziewczyna.

Leżałyśmy obie wtulone w objęciach „Mojego Pana”, który wydawał się być bardzo zmęczony a jednocześnie spełniony w erotycznym przebiegu wieczoru.

W sumie byłam z siebie bardzo dumna widząc radość w oczach Krzyśka z przygotowanej niespodzianki. Ta noc jeszcze się nie skończyła.
Nasza zabawa trwała jeszcze jakiś czas po niedługim odpoczynku. Mogła bym powiedzieć, że była najdłuższą częścią erotycznych zabaw, gdyż ciężko było doprowadzić „Pana” do kolejnego strzału. Obie byłyśmy solidnie zmęczone zanim uraczył nas swoim niesamowicie obfitym wytryskiem.
Myśle, że te urodziny na długo pozostaną w naszej pamięci.
Autor: NIEGRZECZNA 69

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Instrukcja wysyłania opowiadania

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 101 Średnia: 2
3 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *