Opowiadania czytelniczek

Mastrubacja przed kompem

Siódma rano, wszyscy śpią, a ja zasiadłam do kompa. Szukałam pornoli w sieci, aż natrafiłam na super zdjęcia za darmo. Oglądam galerie, jedna pod drugiej. Nieźle mnie zakręciło, cipeczka już była wilgotna. Czułam się nieziemską. Postanowiłam , że się trochę pomastrubuję.
Rozebrałam się, rozszerzyłam nóżki, nasmarowałam sobie wejście do pochwy oliwką i włożyłam tam paluszek. Potem drugi. Czułam się nieziemsko. Oczywiście ciągle oglądałam te zdjęcia. Potem drażniłam łęchtaczkę. Byłam nieźle wilgotna. Postawiłam na coś więcej. Moja cipka jest już mokra. Przyniosłam marker i wepchnęłam go do pipci , tak jak jedna pani na zdjęciu. Chciałabym piszczeć z rozkoszy, ale nie chciałam obudzić domowników, więc tylko cicho pojękiwałam. Następnie wzięłam do ręki mój wibrator i zaczęłam go wpychać do misi. Potem ustawiłam go na wibracje… mmm… pełna rozkosz… Wchodził we mnie i wychodził. Z mojej cipki lało się tyle soczków, że aż leciały na podłogę. Mmm, co ja bym zrobiła bez ukochanej masturbacji…

misqa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *