Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Jesteś lekiem na całe zło | cz. II

Minęły dwa tygodnie.
Do domu wrócił mój mąż. Przez ten czas zabawiałam się ze swoim skarbem jedynie przez telefon.
– Nadal jesteś zła na mnie? Przepraszam za tamte słowa. Wiem, że nie jestem święty, ale bywam zazdrosny.
– Przyjmuję twoje przeprosiny, lecz za karę nie masz wstępu do sypialni przez tydzień.
– Poważnie? A ja liczyłem na mały seksik dzisiaj. Nie rób mi tego!
– Nad seksikiem mogę pomyśleć ale spać będziesz w salonie.
Taka kara była dla męża gorsza niż najgorsza kara cielesna.

Nadszedł wieczór. Poszłam wziąć długą kąpiel. Mąż w tym czasie pościelił sobie na kanapie.

Na tą noc byłam umówiona z moim facetem na pogaduchy przeplatane zabawą. Trochę mi nie pasowała obecność męża, ale nie miałam zamiaru zmieniać planów.
Wyszłam z wanny, owinęłam się w ręcznik i poszłam do sypialni. Za mną wszedł mąż.
– Nie wchodź do sypialni, kiedy masz karę.
– Nie będę z tobą spał…spokojnie, chciałem tylko popatrzeć chociaż przez chwilę na twoje ciało.
– No to już zobaczyłeś, a teraz wyjdź i nie waż mi się tutaj wchodzić w nocy.
Popatrzyłam na męża z mordem w oczach. Wiedział, że mówię poważnie i jeśli złamie zakaz, będzie cierpiał jeszcze gorzej.
– Będziesz do niego dzwoniła…mam racje?
– Być może.
Odpowiedziałam lekceważącym tonem.
– Będziesz się zabawiała przez telefon?
– Nie wiem…może tak, a może będziemy tylko rozmawiać. Ale to już nie twoja sprawa. Ja ciebie nie wypytuje o twoją blondyne.
Podeszłam naga do męża by zamknąć za nim drzwi.
– Zanim wyjdę, możesz mi coś obiecać?
– Co chcesz?
– Jak skończysz z nim rozmawiać, przyjdziesz do mnie? Potrzebuję twojego ciała, albo chociaż widoku. Nie muszę cię nawet dotykać, będę patrzył tylko jak się pieścisz i sam sobie zrobię dobrze.

Zgodziłam się. Po czym wyprosiłam go i zamknęłam drzwi.

Położyłam się do łóżka, wzięłam słuchawki i włączyłam muzykę.
Po chwili zadzwonił telefon.
Tak…to był mój facet. Rozmawialiśmy bardzo długo, a w między czasie zabawialiśmy.
To była cudowna i wyjątkowa noc. Mogła bym powiedzieć, że jak wszystkie gdy on dzwoni, bo jak zawsze szczytowałam wiele razy, jednak świadomość faktu, iż za drzwiami mojej sypialni jest mąż, który prawdopodobnie słyszy moje westchnienia, do których doprowadza mnie ktoś inny dodawało mi pikanterii do całej zabawy.
Minęło sporo czasu. Byłam cholernie podniecona zabawą i całą tą sytuacją. Nasza rozmowa musiała zostać przerwana na jakiś czas z przyczyn, jakie wynikły w domu mojego skarba.
Postanowiłam ten czas poświecić mężowi.
Wyszłam z sypialni. Na kanapie siedział mąż trzymając sterczącego penisa w dłoni. Był niesamowicie podjarany.
– Słyszałem ciebie. Słyszałem jak się pieprzysz swoim wibratorem i wiem, że to głupie ale nie jestem wcale zły tylko cholernie podniecony.
Nie skomentowałam tego. Usiadłam wygodnie na sofie i rozchyliłam uda. Mąż przysunął się bliżej mnie.
– Mogę ją dotknąć? Jest taka mokra. Proszę!
Bez odpowiedzi na pytanie podkurczyłam nogi, rozszerzyłam jeszcze mocniej i oparłam stopami o brzeg kanapy. Nic nie mówiąc patrzyłam na męża czekając na jego ruch.

Ukląkł na podłodze pomiędzy moimi nogami i zaczął dotykać mokre wargi.

Zachwycał się nimi, jak by widział je po raz pierwszy. Pieścił moje krocze z wielką czułością delektując się każdym muśnięciem. Po chwili znienacka zanurzył głowę w moim kroczu i lizał mnie jak nienasycony zwierz. Nie chciałam na to pozwolić lecz nie miałam tyle siły, by odepchnąć jego głowę.
Postanowiłam więc poddać się tym pieszczotom. Im większe podniecenie u mnie, tym gorsze zwierze wychodziło z niego. Wbijał swój język w każdą dziurkę na przemian z palcami. Pieprzył mnie jak oszalały. Wyginałam się na wszystkie strony. Krzyczałam z rozkoszy, a z każdym jego wejściem chciałam więcej. Wciąż byłam niezaspokojona, aż do chwili, kiedy to nadciągnął orgazm, tak mocny i tak długi, że doprowadził mnie do bólu całego ciała. Byłam już zmęczona. Mąż odsunął się od moich ud i kanapy. Wziął nabrzmiałego penisa i zaczął trzepać patrząc jak dłonią masuję mokrą i wymęczoną szparkę. Wystarczyła chwila. Trysnął na podłogę.

Wstałam i poszłam do sypialni, gdy tylko podziękował i położył się spać.

Ja również położyłam się do łóżka, całkowicie wyczerpana czekałam na kolejny telefon od mojego skarba.
Nie czekałam długo. Kiedy zadzwonił opowiedziałam jemu do czego doszło w moim salonie. Cała sytuacja bardzo go podnieciła.
– Kicia wiem, że po czymś takim jesteś zmęczona, ale dojdziesz jeszcze raz ze mną? Muszę cię na koniec usłyszeć.
Nie umiałam odmówić, nie jemu.
Z resztą pomimo mojego zmęczenia, pragnęłam zasnąć ze wspomnieniem orgazmu z moim facetem.
Jak zawsze wsłuchałam się w głos w telefonie i wykonywałam wszystkie polecenia. Zabawa nie trwała długo. Kilka pchnięć wibratora, a moje ciało ponownie zalewała gorąca fala podniety. Kiedy szczytowałam, po drugiej stronie słuchawki dało się słyszeć przepełnione podnietą…o kuuuuurwaaa. Mój skarb doszedł razem ze mną. Oboje byliśmy spełnieni i mogliśmy pójść spać.

Autor: NIEGRZECZNA 69

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Instrukcja wysyłania opowiadania

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 27 Średnia: 3.8

This article has 4 comments

  1. Olo

    Krótkie ale konkretne opowiadanie a twoje zachowanie delikatnie mówiąc lekko sukowate, ale podoba mi się. Chociaż nie wiem, czy ja bym był w stanie tak zareagować jak twój mąż.
    Pozdrawiam.

  2. Mała

    Troszkę króciutkie, ale świetnie czyta się obie części naraz 👍🏼

  3. Krzysiek

    Też miałem wczoraj focha od żony. Wyjechaliśmy wczoraj rano do Zakopanego. Ja   byłem kierowcą, ona usiadła z tyłu z 2-letnią córką. Jej 11-letni syn z poprzedniego związku z przodu obok mnie. Całą drogę siedziała na Messengerze i czasem chichotała. Pisała z jakimś gościem, którego zna jej syn. Odwiedzil moją żonę, gdy byłem w pracy. Jednak Marcin, syn mojej żony, niespecjalnie przepada za tamtym facetem.

    Magda unikała rozmowy ze mna, ewidentnie o coś na mnie zła. Oczywiście nie mogła powiedzieć o co. Poza pisaniem na Messengerze, rozmawiała tylko z dziećmi.

    Gdy dotarliśmy do hotelu wieczorem, zadzwoniła do kogoś i żaliła się przy mnie, że jej w ogóle nie pamagam przy dzieciach. Że leżę teraz i odpoczywam. Ewidentnie kłamała, bo w tym momencie zajmowałem się córką, gdy ona nabuzowana chodziła z telefonem w ręce po pokoju w tę i we wtę.

    Po skończeniu rozmowy oznajmiła mi, że teraz ja się będę zajmował dziećmi, a ona będzie odpoczywać i się bawić.

    Poszła do łazienki wziąć prysznic. Po wyjściu wyjęła z, jeszcze nierozpakowanej, walizki nowe białe, koronkowe majteczki. I ostentacyjnie zakładała je przy mnie, zerkając czasem na mnie naburmuszona.

    Starałem się nie przejmować nią i bawiłem się z córką. Żona skompletowała swój ubiór, ubierając się niemal jak prostytutka. Wyeksponowała biust, sporym dekoltem. Fakt, że są upalne wakacje i wiele dziewczyn chodzi w strojach, które ukazują nie tylko całe nogi, ale nawet pośladki trochę tłumaczył jej ubiór. Jednak spódniczka, którą założyła była na tyle krótka, że gdy się schylała widać było jej majtki w kroczu. Pomyślałem sobie, że emocje odebrały jej rozum kompletnie.

    Umalowana odpowiednio do stroju, wychodząc  na pożegnanie ogłosiła do dzieci, że zamieniamy się rolami i teraz niech tatuś zobaczy jak to jest wychowywać bez pomocy dwójkę dzieci.

    Domyślałem się, że pewnie umówiła się z tamtym gościem. A ten cały foch, to jej pretekst żeby wyjść samej, zostawiając nas w hotelowym pokoju.

    Czas z dzieciakami mijał mi bardzo przyjemnie. Lubię kontakt z dziećmi, patrzeć na małą córkę jak odkrywa świat zwiedzając hotel i mając frajdę z prostych rzeczy jak zamykanie przez nią drzwi, czy chodzenie po schodach z moją pomocą i sprawdzaniu wszystkiego nowego co ją zaciekawi.

    Usłyszałem żonę około północy. Dzieci już zasnęły. Ja nie spałem jeszcze, oglądając cicho telewizor. Wyłączyłem go jednak, by lepiej słyszeć co się dzieje pod drzwiami do pokoju. Stała pod drzwiami rozmawiając z kimś i śmiejąc się. Po chwili ktoś oparł się o drzwi. Odgłosy rozmowy ustały. Zastąpiły je odgłosy jakby całowania, mruczenia i pojękiwania mojej żony. Trwało to chwilę, aż wreszcie pomału otwarly się drzwi i weszła sama do pokoju. Położyła się na brzuchu na dużym łóżku obok mnie. Po chwili delikatnie już chrapała.

    Od razu wyczułem od niej zapach alkoholu. Zaswiecilem lampkę, wstalem i zdjąłem jej buty. Była cała i zdrowa. Najbardziej chyba ucierpiały jej białe majteczki. Całe mokre, aż prześwitywaly przez nie wargi jej cipki. Na pośladkach trochę śladami palców,  zapewne obmacywaniem przez tego typa z którym się gziła.

    Nakryłem ją kołdrą i również poszedłem wreszcie spać.

    • NIEGRZECZNA 69

      Nadzwyczaj tolerancyjny facet jest z ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *