Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Impreza

Sobotni wieczór. Niemalże jak co weekend o tej porze idziemy na imprezę. Jak zwykle wyglądasz bosko…styl „eleganckiego menela” to coś, co mało komu pasuje, lecz Ty wyglądasz w tych swoich fatałaszkach jak „młody bóg”. Być może moja nie za długa, kloszowa sukienka i szpilki nie bardzo pasują do Twojego ubioru lecz kto by na to patrzył.

Jesteśmy gotowi do wyjścia.

Jednak przed drzwiami zatrzymujesz mnie, odwracasz tyłem do siebie, lekko pochylając odchylasz koronkowe majtki i aplikujesz mi kulki jednocześnie zabraniając mi na dojście bez Twojej zgody. 
 
Zapowiada się wspaniały wieczór. Już krótki odcinek drogi z mieszkania do czekającej na nas przed domem taksówki był dla mnie szaleńczo miły…kulki robiły swoje. Wsiadamy do auta. Przed nami spory kawałek drogi do przejechania. Niespodzianki na drodze (dziury, tory tramwajowe i gdzieniegdzie odcinki z kocimi grzbietami) dały mi się mocno we znaki.
 
Moja pochwa wypełniona zabawką jest już prawie u szczytu rozkoszy. Zaciskam lekko zęby by stłumić podniecony oddech. Siedząc obok obserwujesz mnie. W moich oczach widzisz błagalny wzrok, który czeka na Twoje pozwolenie. Lekkim skinieniem głowy i z ponętnym uśmiechem na twarzy zezwalasz mi na szczytowanie. Chwytam Twoją dłoń i mocno przykładam do swoich ust by nie wykrzyczeć tego skrywanego orgazmu. Dojeżdżamy do celu. 

Wchodzimy do ciemnej klatki w starej, pięknej kamienicy. Wchodząc pierwsza po omacku szukam włącznika.

Chwytasz mnie za dłoń i nie pozwalasz zapalić światła na klatce. Przyciskasz mnie przodem do ściany…Ręka sięgasz do mojego krocza. Ściągasz dół bielizny i wsuwając dwa paluszki wyciągasz kulki. Słyszę jak odpinasz zamek rozporka. Wypinam się mocno do Ciebie.
 
Wyciągasz twardego penisa i jednym stanowczym ruchem wkładasz go w moją mokrą cipka jednocześnie zakrywając mi usta dłonią bym nie wydała z siebie głośnego westchnienia rozkoszy. Wchodzisz we mnie ostro…raz za razem, ruchy są co raz to szybsze i głębsze. Mam ochotę głośno krzyczeć w szale podniety jaką mi dajesz lecz Twoja dłoń nie pozwala by przedostała się chociaż nuta dźwięku z moich ust…w końcu nie chcemy aby cała kamienica słyszała nasze pieprzenie.

Jeszcze chwila, kilka  ostrych pchnięć i ledwo łapiąc oddech dochodzę. 

Wysuwasz się ze mnie, klękasz, chwytasz mnie za pośladki i przysuwasz je do siebie rękoma. Odchylam się od ściany wypinając mocniej w Twoją stronę tak byś miał teraz widok na obie moje dziurki…pięknie mokre i lśniące od soczków. Lekko przyssysasz się do mojej dupci zaczynasz ją delikatnie lizać a palcami wkładasz w mokrą dziurkę wyciągnięte wcześniej kulki.
 
Liżesz i ssiesz drugą dziurkę coraz intensywniej. Czuję Twój język w niej jak wije się dookoła. Zaczynam oddychać coraz głośniej.  Przyspieszasz więc i coraz mocniej sie wtulasz między moje pośladki. Dociskam się mocniej do Twoich ust.
 
Jeszcze kilka sekund…o taaaaaak…niekontrolowanie  wykrzykuję na całą klatkę „KURWA MAAAAAć”!!! Gdyż kolejny orgazm przeszywa moje ciało. 

Zrywasz się z kolan do góry,  energicznie łapiesz mnie, odwracasz i zaczynasz namiętnie całować aby stłumić krzyki.

Czuję swoje soczki,  czuję swój smak na Twoich ustach.  Zwalniamy…doprowadzamy się do porządku, jednak ściągnięta wcześniej ze mnie bielizna nadal jest w Twoim posiadaniu. Ruszamy kilka pięter wyżej. Jesteśmy na miejscu. Już na korytarzu pomimo grubych, drewnianych drzwi było słychać hałas dobiegający ze środka.
 
Wchodzimy na imprezę, gdyż drzwi nie są zamknięte na zamek. W takich kamienicach zazwyczaj pomieszczenia są duże, więc mogą pomieścić wiele osób…i tak też jest. 

W mieszkaniu panuje pół mrok jedynie w kuchni świeci się światło, chyba by każdy mógł swobodnie dotrzeć do zapasu alkoholu. 

W salonie gra muzyka. Ogólnie jest dość gwarno od rozmów już lekko wypitych imprezowiczów. W powietrzu unosi się aromat mieszanki perfum i wypalanych skrętów. 
 
Wchodzimy dalej, nikt nie zwraca na nas uwagi…super. Po zabawie na korytarzu mam ogromną ochotę na więcej a atmosfera w tym pomieszczeniu jest zachętą do kontynuacji tego, co zaczęliśmy przed wejściem. 
 
Chwytam Cię za dłoń i ciągnę w stronę tańczących ludzi po drodze łapiąc za gotowe drinki stojące na jakieś komodzie. Właśnie leci jeden z utworów Seleny Gomez. Wszyscy są wtuleni w siebie i z zamkniętymi oczami kołyszą się na boki w rytm wolnej muzyki. Dołączamy do nich. Kołysząc się wypijamy alkohol.

Odkładam szklanki i wracając do tańca zatapiam się w Twoich ustach w namiętnym pocałunku, jednocześnie sunąc dłonią do Twoich spodni.

Zaczynam ugniatać twardego penisa. Twoja reakcja na mój ruch jest taka, na jaką liczyłam. Odwracam się do Ciebie tyłem…unoszę do góry szeroką sukienkę tak, żebyś mógł we mnie wejść bez zwracania na siebie uwagi. Odpinasz rozporek, po raz kolejny wyciągasz ze mnie kulki i wkładasz je do kieszeni marynarki.
 
Palcami rozszerzasz mokre wargi i wsuwasz nabrzmiałego członka. Przytulasz się mocno do mnie od tyłu i zaczynamy pląsać w delikatnym tańcu a trakcie ruchów penis ociera się o ścianki mokrej dziurki. Boskie uczucie delikatnego pieszczenia sprawia, że uda po raz kolejny zalewa mi ciepła ciecz orgazmu.

Wysuwasz się ze mnie powoli zakrywając jedynie stojącego członka marynarką.

Poprawiam sukienkę i przesuwamy się w stronę ściany, gdzie stoją jakieś pary już jak widać dość dobrze wypite i nie patrząc na innych obściskują się a co niektórzy nawet nieźle zabawiają. Jednak nikogo to nie dziwi. Stajemy obok.
 
Niewiele myśląc gwałtownym ruchem opieram Cię o ścianę i głęboko wsuwam język do Twoich ust a łapiąc Twoją dłoń kieruję do mokrej i pulsującej z podmioty cipki. Ocieram nią swoje soki i odrywając się od Twoich ust zaczynam zlizywać wilgoć z palców. 
Nie zapominając ani przez chwilę o twardym penisie powoli schodzę w dół.
 
Dłonią, którą oblizywałam chwytasz członka i gdy moje usta zaczynają się otwierać łapiesz mnie za włosy by odchylić głowę do tyłu i wbijasz się ostro w moją buzię. Jedną ręką trzymam się Ciebie lecz druga pieści jądra gdy Ty ostro pieprzysz moją buzię.

Szybkie i mocne pchnięcia, wchodzisz tak głęboko, że zaczynam się dławić, z oczu lecą mi łzy ale nie chcę byś przestawał.

Ruchy są jeszcze szybsze, ostatnie ostre pchnięcia doprowadzają Cię do cudownego wytrysku. Zalewasz moją buzię. Grzecznie łykam wszystko. Podnoszę się do góry i całuję delikatnie Twoje usta. Poprawiam sukienkę i jak by nigdy nic odwracam i idę po drinki
 
AUTOR: NIEGRZECZNA 69
Oceń wpis!
Ocen: 50 Średnia: 4.4

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Wyślij je na adres: [email protected]

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę

This article has 3 comments

  1. Kamil

    Łaaał!
    Dzięki za kolejne super opowiadanie 🙂

  2. Mała

    Fajne są twoje opowiadania ale możesz powiedzieć dlaczego są pisane w takiej formie?
    I możesz zdradzić czy to historie prawdziwe czy zmyślone?

  3. NIEGRZECZNA 69

    A więc…moje opowiadania tylko w jakieś części są moim przeżyciem. Natomiast piszę je w taki sposób by mogły tyczyć każdego czytelnika tzn. jeżeli czyta to opowiadanie mężczyzna, może sobie wyobrazić, że to o nim jest mowa a jeśli czyta kobieta, to może poczuć się jak autorka opowiadania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *