Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Opowiadania czytelniczek

Dobry zakup

Podziel się o czym chcesz przeczytać!

Wypełnij anonimową ankietę

Dzień był piękny i słoneczny – jesień czasami zaskakiwała piękną pogodą. Patrycja zerknęła na siebie w lusterku samochodowym. Duże, czarne okulary błysnęły w słońcu. Przejechała czerwoną szminką po pełnych ustach i popatrzyła na uśmiechającego się mężczyznę w samochodzie obok. Miał piękny uśmiech, a w jego oczach widziała zainteresowanie. Wyciągnął rękę unosząc kciuk w górę. Nie zdążyła nawet się uśmiechnąć, światło zmieniło się na zielone i oboje ruszyli.

Granatowe audi Q5 wyprzedziło ją i wjechało tuż przed nią do podziemnego parkingu. Całkiem niezłe – pomyślała. Auto szybko znikło jej z oczu, a ona skupiła się na wyszukaniu wolnego miejsca na parkingu.

*

Wchodziła przeszklonymi drzwiami do galerii. Kontrolnie sprawdziła jak wygląda. Czarne, zamszowe kozaki na obcasie kończyły się za kolanem. Krótka, ciemnozielona sukienka była spięta w pasie paskiem. Do tego czarna skórzana kurtka.

Odgarnęła kosmyk włosów z czoła. Jej długie, rude włosy kaskadą spływały na ramiona. Uśmiechnęła się do siebie i ruszyła w kierunku ulubionych sklepów.

Po dwugodzinnych wysiłkach, z kilkoma torbami w rękach wchodziła do ostatniego miejsca zostawiając najprzyjemniejsze na koniec. Już dawno przekonała się, że dobrze dobrana bielizna to podstawa wszystkiego.

Stała przy ściance z majtkami szukając czegoś wygodnego.

– Jeśli mogę coś doradzić, myślę, że te pasowałyby idealnie. – usłyszała niski, męski głos tuż przy prawym uchu. Podniosła głowę i zobaczyła mężczyznę z granatowego audi. Trzymał w rękach czarne, koronkowe stringi. Jego oczy uśmiechały się dwuznacznie.
– To zależy od tego, jaki stanik do nich dopasujesz. – odpowiedziała taksując go uważnym spojrzeniem. Co on tutaj robił? Pracuje tu? Raczej nie wygląda na takiego. Był ubrany dość oficjalnie – ciemnoszare spodnie, niebieska koszula, na ręku zauważyła zegarek z logo Longines.
– Na tobie każdy wyglądałby dobrze, ale skoro nalegasz. – odwrócił się i sięgnął po stanik. Czarny, prześwitujący i bardzo zmysłowy.

Popatrzył na nią. Jego oczy wydawały się mówić.

– A więc jak? Przyjmujesz to wyzwanie?
Sięgnęła po stanik.
Oczywiście, że przyjmuje to wyzwanie. – pomyślała. Mężczyzna widocznie z nią flirtował, czuła ze mu się podoba. Sprawiało jej to przyjemność.
– Dziękuję za cenne rady i konsultacje Panie…?
– Michał. Mam na imię Michał, a Ty?
– Patrycja.
– Zanim znikniesz w przymierzalni, mogę zaprosić Cię na kawę? – Patrycja popatrzyła na niego marszcząc oczy.
– Hej, doceń to, że nie pakuję Ci się do przymierzalni. Zapraszam tylko na kawę. – Michał uśmiechnął się rozbrajająco. Zaśmiała się serdecznie.
– A więc niech tak będzie. Idź do kawiarni naprzeciwko. Zamów mi latte. Za chwilę do Ciebie dołączę.
Zgarnęła dwa komplety bielizny, w tym ten który wybrał dla niej Michał i zniknęła w przymierzalni.

Michał czekał przy stoliku zerkając na wyjście sklepu z bielizną.

Dziewczyna była naprawdę piękna. Kiedy zobaczył ją w samochodzie od razu zwróciła jego uwagę. Większość czasu w galerii spędził w księgarni czytając i wybierając książki, ale kiedy zza witryny mignęły te rude włosy… zdecydował, że nie przepuści takiej okazji. Ta dziewczyna działała na niego jak magnes. Przyciągała i elektryzowała. Nie mógł jej nie zauważyć czy zignorować.

Weszła dokładnie w chwili, kiedy kelnerka kładła tacę na stoliku.
– Nie ma to jak dobre wyczucie czasu. – uśmiechnęła się i usiadła tuż obok mężczyzny. Michał dobrze przemyślał wybór stolika – musiała usiąść tuż obok niego. Poczuł zapach jej perfum.
– Jesteś piękna. – zaczął bezceremonialnie. Patrycja zaskoczona pociągnęła spory łyk kawy próbując wymyślić coś mądrego w odpowiedzi. Ale w głowie galopowały inne myśli. Kim on jest? Czy chce mnie tylko przelecieć? O co mu tak naprawdę chodzi? – odłożyła delikatnie latte.
– Nie jesteś zbyt oryginalny. – odpowiedziała wolno. Michał pożerał ją wzrokiem.
– Który zestaw kupiłaś?
– Ten który lepiej pasował. – puściła mu oczko. Zauważyła leżący obok plecak i leżące w nim książki.
– A Ty co ciekawego kupiłeś? – skinęła na plecak. Rozmawiali dłuższą chwilę o książkach i ulubionych autorach. Rozmowa mijała miło i przyjemnie.

W końcu szklanki z kawą zostały opróżnione. Patrycja zerknęła na zegarek.

– Już czas na mnie. Miło się rozmawiało, ale muszę wracać.
Oboje wstali od stolika, ale Patrycja potknęła się i straciła równowagę. Michał rzucił się w jej stronę, żeby ją złapać, ale dziewczyna zdążyła już krzywo stanąć na nodze i skręcić sobie kostkę. Gdyby nie silny chwyt Michała byłaby upadła na podłogę.
–Ała! – syknęła z bólu. Zalała ją fala ciepła bijącego od mężczyzny. Wtuliła się w jego ramiona zaciskając palce na koszuli.
– Już. Pokaż nogę. Boli?
– Jak cholera. – powiedziała przez zaciśnięte zęby.
– Usiądź. Zobaczę co z nogą. – posłusznie usiadła i zaczęła zsuwać kozaka. Michałowi zrobiło się gorąco na sam widok. Dziewczyna nie zauważyła, że sukienka zadarła się zdecydowanie wyżej niż powinna. Siłą woli powstrzymywał się od tego, żeby nie dotknąć jej szczupłego uda. W zamian dotknął jej kostki i pomasował delikatnie.
– Ała! – dobiegł go cichy głos.
– W takim stanie nie będziesz prowadzić. Odwiozę Cię do domu. – Patrycja przełknęła ślinę. Poczuła jakby dziwne fatum od początku kierowało tę znajomość na dziwne tory…

*

Droga do domu była krótka i szybka. Kiedy dotarli na miejsce Patrycja, w ramach podziękowania, zaprosiła mężczyznę na herbatę.

– Które piętro? – zapytał Michał widząc, że budynek jest stary i nie ma windy.
– Czwarte. – odpowiedziała idąc w stronę schodów.
– Zaczekaj. Pomogę Ci. – Zanim Patrycja zorientowała się o jaką pomoc chodzi, mężczyzna podniósł ją trzymając jednocześnie jej torby z zakupami. Objęła jego szyję. Ich usta znalazły się niebezpiecznie blisko. Wpatrywali się przez chwilę w swoje usta. Patrycja zagryzła dolną wargę. Michał resztkami swojej woli oderwał wzrok od jej ust.
– Oj mała… coś czuję, że dostanę ekstra duży kubek tej herbaty. – dziewczyna wpatrywała się w jego dwuznaczny uśmieszek. Po jej ciele przeszedł dreszcz.

Michał pokonał cztery piętra bez problemu. Dziewczyna wyczuła pod koszulą napięte i kształtne mięśnie. Bez wątpienia był dobrze zbudowany.

Przez całą drogę żadne z nich nie odezwało się słowem. Odstawił ją przy drzwiach.
– Dziękuję. – powiedziała cichym, niskim głosem.
Poczuła ogromne podniecenie. Od dłuższego czasu była sama i nie miała mężczyzny. Drżącymi dłońmi przekręcała klucze w zamku. Kiedy weszli do środka i zamknęły się za nimi drzwi Michał bez słowa podszedł do niej i dotknął jej ramion. Pochylił głowę wpatrując się błyszczącymi z pożądania oczami w jej twarz. Zatrzymał się jakby czekając na jej ruch, na jej przyzwolenie. Patrycja drgnęła i przysunęła się do niego. Wspięła się na palce. Poczuła jego ciepły oddech na policzku. Pocałował ją z początku lekko i delikatnie, potem coraz gwałtowniej. Ich języki bawiły się ze sobą.

Patrycja poczuła jak kurtka opadła z jej ramion. Jego dłonie wędrowały po jej plecach. Jedna z nich znaczyła wolno linię zaczynając od szyi, kierując się w dół po linii kręgosłupa. Dotarła do kształtnych pośladków. Poczuła jak obie dłonie przyciągają ją do siebie i ściskają pupę. Poczuła jego erekcję. Przycisnęła się mocniej. Usłyszała cichy pomruk zadowolenia. Michał uniósł ją i oparł o drzwi.

Poczuła jak unosi jej obie ręce w górę i łapie w uścisku jednej swojej dłoni. Unieruchomił ją. Popatrzyła na niego ze zdziwieniem.

–Marzyłem o tym od chwili, kiedy Ciebie zobaczyłem. – wydyszał. Poczuła jego kolano wpychające się między jej nogi. Była tak wilgotna, że miała wrażenie że poplami mu spodnie przez warstwę majtek, rajstop i sukienki. Jego wolna dłoń zainteresowała się jedną z piersi. Całował jej szyję, ssał i wgryzał się w delikatną skórę. Patrycja jęknęła głośno i wygięła się w łuk przyciskając się mocniej do jego kolana.
Była jego zabawką i to on kontrolował sytuację w pełni. W końcu jego dłoń zainteresowała się paskiem przy sukience. Szybkim ruchem pozbył się go. Patrycja objęła jedną nogą jego biodra. Dłoń powędrowała na kolano i sunęła wolno po udzie zadzierając sukienkę wyżej i wyżej. Zsunął się do najwrażliwszego miejsca.
Poczuł wilgoć. Puścił jej dłonie. Patrycja uwolniona z uścisku rzuciła się na niego. Zaczęła gorączkowo rozpinać mu koszulę. On w rewanżu rozpinał sukienkę. Pociągnęła go za sobą do sypialni.

Po drodze stopniowo pozbywali się części garderoby. Kiedy stanęli przy łóżku byli w samej bieliźnie.

Patrycja popchnęła go delikatnie, żeby usiadł i sama usadowiła się na nim. Czuła jego ogromnego penisa. Dotknęła go przez materiał bokserek. Michał chwycił ją i przerzucił na plecy. Rozpiął i zdjął stanik. Jego ciepłe wargi dotknęły jej sutków. Poczuła, że zaraz eksploduje z rozkoszy. Possał i zatoczył drobne kółka językiem. Patrycja wplotła dłonie w jego włosy. Jęczała i wiła się pod nim coraz bardziej.
– Michał… już wystarczy. Weź mnie. – wydyszała.
Jej sutki sterczały w podnieceniu. Balansowała na granicy, była już gotowa i potrzebowała go.

Mężczyzna przejechał palcem po materiale cienkich stringów.

Odchylił materiał i wodził po jej mokrych wargach. 
– Jeszcze chwilkę. – powiedział i znów bawił się nią.
Włożył najpierw jeden palec i poczuł jak biodra dziewczyny zaczęły się poruszać, unosiły się i opadały. Poczuł, że już sam nie wytrzyma dłużej. Zdarł z niej i z siebie resztki bielizny i wszedł w nią głęboko. Patrycja krzyknęła. Poczuł jak mięśnie jej wąskiej cipki zaciskały się na jego penisie.
Była tak rozgrzana, że wiedział, że zaraz dojdzie. Wsuwał i wysuwał członka, za każdym razem coraz głębiej i szybciej. Słyszał już tylko ciągłe jęki i krzyki, coraz głośniejsze. Patrycja doszła a on tuż przed wytryskiem zdążył wyjąć z niej penisa i spuścił się na jej brzuch i piersi.

Patrzyła na niego nieobecnym spojrzeniem. – Nie wiem jak to się stało, ale zamierzam to powtórzyć. – Wyciągnęła do niego rękę.

*

Kilka godzin później, kiedy wychodził z jej mieszkania zerknął na porzucone w przedpokoju torby z zakupami. Spojrzał na siatkę z bielizną i uśmiechnął się do siebie. Wiedział, że ma dobry gust i dobrze jej doradził.

Autorka: Mia

Podziel się o czym chcesz przeczytać!

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 15 Średnia: 3.8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *