Opowiadania czytelniczek

Autobus

Jazda autobusem działa na mnie podniecająco, szczególnie jeśli siedzimy na podwójnym, przedostatnim siedzeniu a podróżujących jest niewielu. Siedzą z przodu i nie interesują się niczym poza gapieniem w ekrany smartfonów i słuchaniem muzyki.  Jest ciepło, bardzo ciepło, ubrania można policzyć na palcach u jednej ręki, większość ciała jest odsłonięta i topi się z gorąca. Zasłonki są po to, żeby skryć się przed upalnymi promieniami słonecznymi a my wykorzystaliśmy je w nieco inny sposób. Zasłoniliśmy je przed niechcianymi spojrzeniami ciekawskich ludzi, żeby nikt nie widział w jaki sposób umilamy sobie długie i nudne podróżowanie. Od pocałunku już nie daleka droga do dalszych rzeczy.

On jako pierwszy pokierował swoją dłoń do moich dresowych spodenek i wsunął ją pod materiał. Delikatnie masował moje wrażliwe miejsce sprawiając przyjemność. Zacisnęłam usta, żeby nie wydać z siebie żadnego odgłosu. Odsunął cienki materiał majtek na bok i wsunął do środka dwa palce, penetrował mnie w ten sposób aż zrobiłam sie całkiem mokra i gotowa na ciąg dalszy ryzykownego posunięcia… dosłownie. Usiadłam tak, że pośladki wystawione były na spotkanie z jego naprężoną męskością. Sprawnie zsunął moje szorty do połowy uda i wydobył ze spodni sztywnego penisa kierując się nim prosto do wilgotnej szczeliny. Łapiąc za biodra solidnie mnie unieruchomił a swoimi wykonywał stanowcze i pewne ruchy.

Płynnie wsuwał sie i wysuwał. Starałam nie wydawać z siebie odgłosów przyjemności jednak kiedy dostarczał mi tyle rozkoszy, cichy jęk przedarł się przez zaciśnięte usta. Ścisnął mnie jedną ręką za pośladek, wbijając sie głęboko, szepnął mi do ucha, że jeśli to się powtórzy to da mi klapsa, którego usłyszą wszyscy jadący tym autobusem. Zastosowałam się do jego ostrzeżenia i zakryłam usta dłonią. Drugą zeszłam w dół i pieściłam nabrzmiałą łechtaczkę, która również spragniona była przyjemności. Oboje byliśmy już blisko spełnienia. On był jeszcze bardziej nabrzmiały a ja zaczynałam odpływać zbliżając się wielkimi krokami do orgazmu. Nagle autobus zatrzymał się i dotarł do nas głos mężczyzny. Kontrola biletów. Zdążyliśmy się poprawić i usiąść normalnie jak inni pasażerowie. Zanim do nas dotarł uspokoiliśmy oddechy i jak gdyby nigdy nic okazaliśmy  bilety. Spojrzał na nas przenikliwym wzrokiem. Miałam nieco rozczochrane włosy a kropelki  potu lśniły na dekolcie. Serce waliło mi jak szalone, co dało się zauważyć przez materiał luźniej koszulki. Kiedy wysiadł, dokończyliśmy to co nam przerwano.

Jedna z naszych erotycznych fantazji znajdującej się na specjalnej liście, którą prowadzimy została spełniona. Przyznam, że jeśli byłaby kolejna okazja, żeby to powtórzyć, na pewno byśmy skorzystali. Lubimy adrenalinę i wyzwania. Kolejne miejsce do „zaliczenia” zajmuje przymierzalnia, w której będzie więcej niż jedno lustro, a my będziemy patrzeć jak nasze ciała idealnie się ze sobą łączą. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *