<< Opowiadania czytelniczek
Neon      piątek, 20.11.2009

List 1

Oceń ten artykuł
średnia:

0

(0 głosów)
Jest całkowitą racją twierdzenie ,iż onanizowanie służy poznaniu swego ciała, wyzbyciu się wstydu i nabranie swobody seksualnej. Mam obecnie skończone 19 lat a onanizuję się od 12-go roku życia. Zawsze robiłam to bardzo często i dokładnie ( czasami od rana do pójścia spać z niewielkimi przerwami ) Bywały momenty ,że rodzice dziwili się dlaczego siedząc cały dzień w swoim pokoju jestem taka wykończona. Mnie zaś było z tym całkiem dobrze. Dzięki temu nie spieszyłam się aby na gwałt poznać jakiegoś chłopca lub iść do łóżka z każdym którym się zafascynowałam ( i tak okazywało się po jakimś czasie ,że oni przymilając się chcieli tylko przelecieć moją cnotę a nie byli tego warci ) W wieku 16 lat poznałam chłopca w którym się zakochałam.

Był miły dobry i piękny. Wydawało się nawet ,że nie zależy mu na tym aby mnie szybko przelecieć. Twierdził ,że mamy na to czas i że musimy się lepiej poznać. Jednak powolutku dążył do zbliżenia i starał się wpoić w moje myśli ,że to z nim powinnam stracić cnotę bo jest tego wart i mnie kocha. Mnie na tym tak nie zależało (chciałam go lepiej poznać i się przekonać że to jest ten właściwy) nie zależało bo się zaspokajałam sama.
Kiedyś po prawie ośmiu miesiącach chodzenia gdy jego delikatne namowy zmieniły się prawie w petting i dawał mi do zrozumienia że to się powinno już stać , zaproponowałam mu abyśmy jeszcze poczekali z rok a w tym czasie byśmy się masturbowali razem lub osobno okazało się ,że z pięknego księcia nie wiele zostało.
Powiedział mi wprost ,że jestem chyba zboczona i on nie marnował tyle czasu ze mną tylko po to aby teraz patrzeć jak się onanizuję lub robić to ze mną. Jeżeli nie chcę mu dać dziewictwa to on sobie poszuka takiej która mu je da.

Od razu rozstaliśmy się na zawsze. Nie był wart mego uczucia. Bardzo to rozstanie przeżywałam ale zwiększyłam częstotliwość masturbacji i szybko o nim zapomniałam. Teraz mam 19 lat wspaniałego chłopaka ,chodzimy już prawie dwa lata a robimy to razem już od roku.
Wstępnie postanowiliśmy zrobić ten pierwszy raz w czasie wakacji letnich. Dzięki onanizowaniu się uważam ,że jestem dobrze przygotowana do przyszłego współżycia z partnerem a co najważniejsze udało mi się nie popełnić błędu z pierwszym chłopakiem który nie był wart nawet tego miana i to co mam najlepszego zostało mi teraz dla miłości mego życia którego znam po dwóch latach na tyle aby wiedzieć ,że to z nim chcę stracić dziewictwo na które on sam nigdy nie czyhał. Wszystkim młodym dziewczynom mogę poradzić jedno: róbcie to jak najczęściej , jak najlepiej i wtedy kiedy macie na to ochotę. Dzięki temu chłopaka wybierzecie sobie same a nie żeby wybierały go hormony i popęd seksualny.

Pozdrawiam wszystkich i idę sobie zrobić ze 2-3 razy co zajmie mi ok. 40 minut
Agnieszka SZ.
Czytany 7036 razy

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi:

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież