<< Opowiadania czytelniczek
Neon      sobota, 16.01.2010

Mastrubacja przed kompem

Oceń ten artykuł
średnia:

3

(1 głos)
Siódma rano, wszyscy śpią, a ja zasiadłam do kompa. Szukałam pornoli w sieci, aż natrafiłam na super zdjęcia za darmo. Oglądam galerie, jedna pod drugiej. Nieźle mnie zakręciło, cipeczka już była wilgotna. Czułam się nieziemską. Postanowiłam , że się trochę pomastrubuję.
Rozebrałam się, rozszeżyłam nóżki, nasparowałam sobie wejście do pochwy oliwką i włożyłam tam paluszek. Potem drugi. Czułam się nieziemsko. Oczywiście ciągle oglądałam te zdjęcia. Potem drażniłam łęchtaczkę. Byłam nieźle wilgotna. Postawiłam na coś więcej. Moja cipka jest już mokra. Przyniosłam marker i wepchnęłam go do pipci , tak jak jedna pani na zdjęciu. Chciałabym piszczeć z rozkoszy, ale nie chciałam obudzić domowników, więc tylko cicho pojękiwałam. Następnie wzięłam do ręki mój wibrator i zachęłam go wpychać do misi. Potem ustawiłam go na wibracje... mmm... pełna rozkosz... Wchodził we mnie i wychodził. Z mojej cipki lało się tyle soczków, że aż leciały na podłogę. Mmm, co ja bym zrobiła bez ukochanej mastrubacji...

misqa
Czytany 22512 razy

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi:

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież