<< Opowiadania czytelniczek
Neon

Ja i Piotrek pod prysznicem

Oceń ten artykuł
średnia:

0

(0 głosów)

Hej, mam na imię Dominika chodzę do pierwszej klasy LO. Jestem dość niską, drobną blondynką. Chciałabym opowiedzieć wam moją pierwszą przygodę.

Piotrka znam właściwie od zawsze, ale od jakiś 6 miesięcy byliśmy  na prawdę świetnymi przyjaciółmi mimo, że jest starszy o całe 5 lat. Piotrek jest zawodowym kierowcą, więc nie widujemy się w tygodniu jedynie w weekendy, na codzień jednak całe wieczory zarywamy na skeyp'ie. Jest on o wiele wyszszy ode mnie, umięśniony i ma prześliczne zielone oczy. Gdy miał 18 lat wyprowadził się z domu rodziców, zamieszkał u mojej cioci, która ma na prawdę duży dom.

W ostatnią piątek, pojechałam do cioci Ali pomóc jej piec ciasta, na urodziny mamy. Całą pracę skończyłyśmy coś po 23. Z racji, że oby dwie piłyśmy jedną z jej pysznych nalewek, zadzwoniłam do mamy i oznajmiłam, że śpię u cioci. Humor dopisywał jak nigdy, z Ali dogadywałam się świetnie, więc cały wieczór spędziłam z uśmiechem na ustach, a w głowie już delikatnie szumiało. Poszłam się wykąpać, jednak musiałam iść na 2 piętro, bo łazienka na parterze była zajęta.

Weszłam pod prysznic i zapomniałam o całym bożym świecie. Stałam pod natryskiem i zaczełam masować piersi. W pewnym momencie ktoś wparował mi do łazienki, a mało tego nie zauważył mnie i wszedł do mnie pod prysznic. To był Piotrek cały nagi, aż mnie coś załaskotało. 

-Piortek, co ty tutaj robisz, nie miałeś zjechać jutro.?

-Tak, ale wykonałem zlecenie i przyjechałem do domu. Nie cieszysz się mała.?

-Jasne, że tak, a czego szukasz pod prysznicem.?

-Ciebie.

Uśmiechnął się ale widziałam, że jest zawstydzony już chciał wychodzić, złapałam go za ramię i przyciągnełam do siebie, pocałowałam go z tak wielką radością. Po chwili poczułam jak jego ręce wędrują wzdłuż mojego korpusu. 

-Pomożesz mi umyć plecy.? -spytałam.

Złapałam z gąbkę nalałam jakiegoś żelu i podałam mu do ręki.

Robił to tak czule, odwróciłam się i oparłam się plecami o jego klatkę. Jego ręce momentalnie powędrowały na mój brzuch. Chwyciłam jego ręce i  zaprowadziłam go w kierunku moich piersi. Widziałam w jego oczach mnie, uniosłam ręce odwróciłam się tak byśmy byli twarzą w twarz i złożyłam ręce na jego szyi, podniósł mnie tak bym mógł mnie pocałować. Nogi splotłam na jego pasie, poczułam przyjemne ciepło bijące od niego. Odchyliłam się, zaczął mnie całować po szyi, podnosząc mnie coraz wyżej pieścił moje ciało. W końcu moje uda były na jego ramionach. Moja mała w końcu znalazła się w zasięgu jego ust. Robił to tak czulę, że już po chwili byłam mokra.

Delikatnie opuścił mnie, znów zawinełam nogi wokół  niego tym razem weszedł we mnie. Poczułam rozkoszny ból. Z czasem robił to szybciej. Nagle usiadł, opierając się o ścianę z wyprostowanymi nogami. Rozsiadłam się, złapał mnie za tyłek, zaczął mnie przesuwać na boki, w górę i w dół, sprawiało mi to mega przyjemność. Nagle poczułam, jak przytrzymuje mnie przy sobie, wręcz wciska moje ciało.  Poczułam jak doszedł- wspaniałe uczucie.

Usiadłam obok. Spojrzał się na mnie pocalował mnie i szepnął do ucha -dziękuje. 

Cały czas miałam chęć na więcej. 

Wstałam, złapałam go za rękę.

-Chodź- powiedziałam, po czym zawinełam się w ręcznik i poszliśmy do jego pokoju.

-Zamnij drzwi- dopowiedziałam.

Gdy się odwrócił, już stałam przed nim tak jak Pan Bóg mnie stworzył. Podeszłam, zrzuciłam jefo ręcznik -chyba nie myślałeś, że to koniec.

Zaciągnełam go do łóżka, zaczełam go całować. Pieścić jego klatkę, aż zeszłam do przyrodzenia. Bawiłam się nim, drażniłam go językiem, czułam jak prężnieje w mojej dłoni. Usłyszałam- no chodź już.

Rzuciłam się na niego. Całowałam go, w końcu nabiłam się na niego. I zaczełam go ujeżdżać. Podskakiwałam, nie myślałam o niczy. Nagle przerzucił mnie pod siebie. I tym razem to on górował. Moje nogi znów go oplatały. Przyszpieszał i zwalniał, zatrzymywał się, dawał mi ogromną rozkosz.  Z chwilą czułam coraz głębsze wejścia, coraz większą przyjemność, pograpałam go tak, że całe plecy miał czerwone. Przytrzymałam go i doszłam. Spodobało mi się. Zatrzymaliśmy się w czasie. Chwila była nasza.

Po wszytskim zostałam u niego w pokoju. Nadzy, całowaliśmy się, zaciągałam się dymem z jego ust gdy palił papierosa. Od tamtego zdarzenia, przyjaźń zamieniła się w miłość.{jcomments on}

 

 

Czytany 3217 razy Ostatnio zmieniany sobota, 07 styczeń 2017 15:29

Podobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi: