Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Artykuły

Sex Education. Recenzja

W sferze kinematografii zmieniło się ostatnio sporo. Przez „sporo” mam na myśli kilka ostatnich lat, gdy na rynek zaczęło przebijać się coraz więcej  platform streamingowych serwujących nam szeroki wybór możliwości do oglądania. A na czele tego wszystkiego stoją seriale. Seriale dla każdego, tworzone w czasach gdy musimy wybierać pomiędzy jednym, drugim, a trzecim i siódmym. Czy są jednak takie wytwory, które powinien obejrzeć każdy z nas? Owszem, są 🙂

Sex Education to serial o nas – ludziach. Naszych problemach, niezadanych pytaniach, obawach czy sytuacjach w których znalazł się każdy z nas, lub ktoś nam bliski – w czasach młodości. Jak sama nazwa wskazuje, mamy tutaj do czynienia z seks edukacją – ale bez obaw. Nie będziecie zanudzani lekcjami jak zakładać prezerwatywę, czym jest kobiecy okres i jak radzić sobie z polucjami. W Moordale odbywa się to zupełnie inaczej 😉

Sex-guru

Byliście kiedyś w czymś dobrzy i na tyle pewni żeby udzielać z tego korków? Matematyka, chemia może biologia? Nie? To może sprawy łóżkowe? Bo w tym (przynajmniej teoretycznie) dobrze odnajduję się główny bohater serialu – Otis Milburn. Bycie synem znanej seksuolożki oraz mieszkanie w domu z cienkimi ścianami – potrafi mieć swoje zalety. Gdy w wyniku rozmowy pomaga on jednemu z uczniów, Maeve – jedna z uczennic – wyczuwa w tym pomysł na biznes.

Sprawa jest prosta: problem -> diagnoza -> zapłata -> podział kasy na pół. I wszystko by było dobrze gdyby nie fakt, że ile ludzi – tyle problemów. Odruch wymiotny przy oralu, brak pociągu seksualnego do czegokolwiek, pytania o kształt członka lub rozmiar piersi. Otis stara się jak może by pomóc wszystkim, starając pogodzić swoje życie z życiem innych. Bo jak to często bywa gdy zaczynamy myśleć nad problemami innych – nasze prywatne, zaczynają się nieprzyjemnie nakładać na siebie.

Reszta ekipy

W tym wszystkim, prócz wspomnianej wcześniej Maeve, stara się pomagać Eric – najlepszy przyjaciel Otisa, który także musi mierzyć się ze swoimi problemami. Jest to trójka osób, na której głównie koncentruje się fabuła. Prócz nich mamy masę innych bohaterów drugoplanowych dzięki czemu Szkoła w Moordale zdaje się żyć. To właśnie z ich sprawami musi zmierzyć się nasz główny bohater. Czy pójdzie mu to lepiej czy gorzej – tego wam nie zdradzę. To musicie zobaczyć sami.

Na pewno mogę napisać, że problem tak jak w serialowej szkole tak jak i w naszej rzeczywistości może dopaść każdego. Niezależnie od orientacji, koloru skóry, wzrostu czy wyznania. Jesteśmy po prostu ludźmi i tak właśnie przedstawia to produkcja Netflixa. Owszem, problemy są często podkoloryzowane, utrzymane w humorystyczny sposób z masą gagów – ale ten sposób na prawdę się sprawdza. Sam serial jest równie kolorowy jak problemy w nim przedstawione.

Podsumowując

Wiele spraw potrafi być nadal tematem tabu. Czy to w szkole czy w domu. Niepotrzebnie. Dorastanie czy seksualność jest czymś normalnym i idzie ze sobą w parze. Każdy z nas to albo ma za sobą, jest w trakcie albo dopiero będzie przechodził. Internet nie zawsze jest wiarygodny, a w szkole czy w domu czasem sami boimy się zapytać czy to co dzieje się z naszym ciałem jest normalne.

Jeśli na kolejnej lekcji WDŻ mogłabym wybrać serial, który obejrzymy wspólnie z klasą – wybrałabym właśnie Sex Education. Na szczęście szkołę mam za sobą – ale wam polecam. Jeśli nie w szkole to w domu. Mam nadzieję, że spodoba wam się równie co mi i nie pożałujecie.

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Instrukcja wysyłania opowiadania

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 1 Średnia: 5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *