Pierwszy sekspozytywny portal dla kobiet o erotyce, seksie i intymności.
Artykuły

Jak używać wibratora?

Wibrator nie jest sprzedawany z filmem instruktażowym. Niby sprawa prosta i oczywista, ale przy pierwszym kontakcie z zabawką, można się czuć nieswojo. A to naprawdę łatwe, wystarczy wziąć go w dłoń i dokładnie mu się przyjrzeć i podotykać po guziczkach 😉

  1. Poznaj swój wibrator 

Na początek sprawdź co i jak – po prostu. Po wyjęciu z opakowania dokładnie się mu przyjrzyj. Sprawdź, ile wymaga baterii (jeśli jest na baterie), jakie właściwie ma opcje i jak go umyć. Jeśli zauważysz, że coś jest z nim nie tak, oczywiście zwróć go do sklepu przed użyciem. Sprawdź, jak najwygodniej będzie ci go trzymać. Jak chwycić, by uścisk był pewny. Pobaw się nim najpierw sama, nawet jeśli kupiłaś go do zabawy w towarzystwie. Poznasz go sama dokładnie, dowiesz się, czy ci pasuje, nic cię nie będzie rozpraszało. Daj wam chwilę na zaprzyjaźnienie się.

  1. Poznaj jego wibracje

Wiele wibratorów ma różne tryby. Jeśli zabawka jest twoją pierwszą – nie rzucaj się od razu na maksimum doznań. Spokojnie, powoli. Daj własnemu ciału moment na inicjację. Spróbuj przyłożyć wibrator do różnych części ciała, przyzwyczaj się do jego struktury. Możesz nawet wypróbować wibracje przez ubranie – co działa jak mała gra wstępna solo. Zacznij od najspokojniejszego trybu, sprawdź, czy ci odpowiada. Jeśli poczujesz, że to za mało, stopniowo zwiększ jego moc. Może okaże się, że w niektórych miejscach i w niektórych sytuacjach preferujesz najsłabszy tryb, a w innych najmocniejszy! Wszystkiego dowiesz się po prostu testując.

  1. Daj wam czas

Wibrator nie jest człowiekiem, nie zmęczy się – jeśli jest zasilany na baterie, wystarczy włożyć nowe i można się śmiało bawić dalej. Jeśli jednak wymaga ładowania, musisz dać mu chwilę na regeneracje.

Możesz go używać do woli. Zbadaj jego możliwości jak najdokładniej, wykorzystaj pomysły jakie przyjdą ci do głowy (tylko z rozsądkiem!). Nie tylko łechtaczka jest miejscem, którego pieszczota sprawi ci wielką przyjemność. Powierzchnia całego ciała jest do dyspozycji, więc warto kombinować. Lubisz długie gry wstępne? Zabaw się ze sobą w ten sposób. Sprawdź, czy zawsze najlepsza jest mocna, natychmiastowa penetracja. Czasem warto się ze sobą podrażnić, dodać trochę pikanterii, napięcia. Narastające podniecenie bywa bardzo przyjemne. A jeszcze przyjemniejszym momentem jest zaspokojenie go.

  1. Nie bój się go

Znów – wibrator nie jest człowiekiem. To ty kontrolujesz, co ci robi. Wszystko, co może okazać się nieprzyjemne, zależy od ciebie. Każde doznanie możesz natychmiast przerwać lub zwielokrotnić. Wiele kobiet używa wibratora tylko do stymulacji zewnętrznej. Skupia się wyłącznie na łechtaczce, jakby penetracja zarezerwowana była tylko dla prawdziwego penisa. Nic bardziej mylnego! Wibrator świetnie sprawdzi się na tobie, ale i w tobie. Spróbuj! Istnieją wibratory wyprofilowane w taki sposób, by stymulować punkt G. Może warto się nimi zainteresować?

  1. Ty, wibrator i ktoś

Wibrator wbrew pozorom nie służy tylko do samotnych zabaw. Bez problemu możesz zaprosić jeszcze kogoś. Możesz poprosić drugą osobę o stymulowanie cię nim, możesz sprawić wibratorem przyjemność partnerowi. Ba, możesz również po prostu masturbować się przed nim – wiele osób to naprawdę kręci. Dajcie się ponieść wyobraźni. Wibrator może urozmaicić wasze zabawy na wiele sposób. Znajdźcie wspólnie ten, który najbardziej wam odpowiada.

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Instrukcja wysyłania opowiadania

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę
Oceń wpis!
Ocen: 0 Średnia: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *